Głosowali oni w czwartek nad poprawkami do dwóch propozycji zmian w przepisach bezpieczeństwa konsumentów, zgłoszonych w zeszłym roku przez Komisję Europejską. Jedna propozycja dotyczy urządzeń spalających paliwa gazowe, takich jak piecyki przenośne czy bojlery oraz warunków wprowadzania ich do obrotu. W drugiej chodziło o środki ochrony indywidualnej - kaski rowerowe, parasole od deszczu czy okulary przeciwsłoneczne, i o wprowadzanie ich na unijny rynek.
Wersja przegłosowana przez komitet w PE zawiera poprawki dotyczące środków ostrożności, jakie należy uwzględnić, aby uniknąć przypadków zatrucia tlenkiem węgla, które jest w Europie główną przyczyną zgonów związanych ze stosowaniem urządzeń gazowych. I tak posłowie postulują, by instrukcja dla konsumenta stwierdzała, że każda instalacja, konserwacja czy naprawa takich urządzeń powinna być wykonywana przez profesjonalistę, który będzie w stanie zaświadczyć, że urządzenie jest bezpieczne.
W sektorze urządzeń gazowych zatrudnionych jest w UE blisko 0,5 miliona osób. Do urządzeń gazowych zalicza się szeroka gama produktów – od prostych przenośnych kuchenek po kotły wykorzystywane w dużych budynkach. Rocznie sprzedaje się w UE ponad 30 mln takich urządzeń.
"Z zadowoleniem przyjmuję rezultat dzisiejszego głosowania w sprawie przepisów dotyczących urządzeń gazowych. (...) Ich prawidłowa instalacja i konserwacja są kluczowe dla zdrowia i bezpieczeństwa konsumenta" - powiedziała eurodeputowana sprawozdawczyni socjalistka Catherine Stihler z Wielkiej Brytanii.
Deputowani z komitetu PE nie zgodzili się natomiast na drugą propozycję zmian, dotyczących przepisów o środkach ochrony indywidualnej. Chodzi o takie produkty, jak kaski ochronne, nauszniki przeciwhałasowe, obuwie ochronne, kamizelki ratunkowe, a także kaski rowerowe, okulary przeciwsłoneczne i kamizelki odblaskowe. KE proponowała, by rozszerzyć stosowanie tych przepisów także na środki ochronne powszechnego użytku, np. rękawice do zmywania naczyń czy rękawice kuchenne.
"Oczywiście, chcemy jasnych i surowych standardów produktów ochronnych, które ratować mogą życie i zdrowie. Ale nie ma potrzeby, by UE stawała się nadgorliwa i kontrolowała przybory kuchenne w naszym domu czy przeciwdeszczowe. To byłoby wariactwem. Jestem zadowolona, że wykazaliśmy się tu zdrowym rozsądkiem” - powiedziała konserwatywna europosłanka sprawozdawczyni Vicky Ford z Wielkiej Brytanii, komentując wyniki głosowania. Przyjęta przez komitet wersja, która będzie podstawą do rozpoczęcia nieformalnych negocjacji z państwami członkowskimi UE, przewiduje wyłączenie tych środków z zakresu nowych przepisów.
Poprzednie regulacje dotyczące norm bezpieczeństwa urządzeń gazowych oraz środków ochrony indywidualnej pochodzą odpowiednio z lat 2009 i 1989. Nowe przepisy mają ułatwić wycofywanie niebezpiecznych produktów z rynku, jeśli zagrażają one zdrowiu i bezpieczeństwu konsumentów. (PAP)