"Nikt z nas nie ma wątpliwości, że osoby, które inwigilowały ludzi, były agentami, powinny być rozliczone, powinny być odebrane im wszystkie przywileje" - mówił Szłapka. Ale - pytał - "czy ta ustawa jest sprawiedliwa, czy sprawiedliwa jest odpowiedzialność zbiorowa?".

Zobacz: Niższe emerytury tylko dla funkcjonariuszy SB - wyjaśnia szef MSWiA

Argumentował, że ustawa "obejmie policjantów, którzy przez 25 lat służyli wolnej Polsce, walczyli z przestępczością zorganizowaną i narażali życie", a także funkcjonariuszy wywiadu i rodziny tych, którzy zginęli służąc po 1990 roku. "Obejmie także panią, która pracowała w okienku paszportowym w tamtych czasach" - mówił.

"Ta ustawa objęłaby także na przykład generała (Sławomira) Petelickiego" - dodał, pytając, czy sprawiedliwe jest rozliczenie wszystkich funkcjonariuszy bez względu na ich późniejsze zasługi.

Zwrócił uwagę, że projekt jest sprzeczny z wyrokiem TK z 2010 r. Ocenił, że podważa zaufanie do państwa w "bardzo ważnej grupie, na której opieramy bezpieczeństwo państwa", ponieważ policjanci, którzy zaczęli służbę niedawno, zobaczą, jak ich starsi koledzy tracą uprawnienia nabyte już w wolnej Polsce. "Czy projektując tę ustawę wzięliście pod uwagę, ilu funkcjonariuszy wywiadu i służb specjalnych, którzy przejdą teraz albo przeszli niedawno na emeryturę, obejmie ta ustawa? Czy zastanawialiście się, jaka wiedzą oni dysponują, i jakie to może mieć skutki, kiedy służby obcych państw zainteresują się tymi ludźmi?" - mówił.

Dodał, że ustawa "faworyzuje prawdziwych ubeków", którzy nie przeszli weryfikacji lub odeszli ze służby i wypracowali sobie emerytury gdzie indziej lub wzbogacili się na dochodowej działalności.(PAP)