Przed Sejmem od blisko trzech tygodni trwa protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, którzy domagają się m.in. przywrócenia zasiłków odebranych w ub. roku, a także podwyższenia ich wysokości.

Seredyn poinformowała, że na środowe spotkanie przedstawiciele protestujących mają przygotować projekt porozumienia. "Zobaczymy, co w nim będzie" - powiedziała.

Jak dodała, podczas wtorkowego spotkania przedstawiciele MPiPS i protestujących dyskutowali głównie o ustawie o ustaleniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów, która czeka na podpis prezydenta; omawiali m.in., jak będą wypłacane zasiłki dla opiekunów.

"My zachęcamy do kompromisu, ale ten kompromis musi być przemyślany, chcemy się spotkać przy okrągłym stole zapowiedzianym przez ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza, po to, żeby wypracować rozwiązanie dobre dla protestujących opiekunów i dla wszystkich, którzy korzystają ze świadczeń z tytułu opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny" - powiedziała Seredyn. Podczas prac nad ustawą w parlamencie Kosiniak-Kamysz mówił, że zdaje sobie sprawę, iż ustawa nie rozwiązuje problemów osób niepełnosprawnych, ponieważ potrzebny jest kompleksowy system wsparcia. Jak mówił, jego resort chce przedstawić taki system jeszcze w tym roku. Zapowiedział w tej sprawie "okrągły stół" i zaprosił do udziału w nim przedstawicieli wszystkich zainteresowanych środowisk.

Przedstawicielka protestujących opiekunów Marzena Kaczmarek wyraziła nadzieję, że w środę uda się wypracować z MPiPS konkretne propozycje. "Na chwilę obecną jeszcze żadnych konkretów nie ma, są wstępne rozmowy" - powiedziała.

Jak dodała, rozmowy dotyczą realizacji postulatów, z którymi przyszli uczestnicy protestu, m.in. ustawy o wypłacie zasiłków.

"Bardziej byśmy chcieli spotkać się z ministrem finansów i panem premierem, bo to są osoby bardziej decyzyjne. Ale skoro nie chcą i podchodzą w ten sposób do protestu, to trudno" - mówiła Kaczmarek.

Uchwalona 4 kwietnia, a w zeszłym tygodniu poparta przez Senat ustawa o ustaleniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów miała być odpowiedzią na jeden z postulatów protestujących. Powstała po tym, gdy Trybunał Konstytucyjny zakwestionował część zapisów obowiązującej od zeszłego roku nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych, na mocy której część opiekunów straciła prawo do świadczenia pielęgnacyjnego.

Od ub. roku świadczenie pielęgnacyjne przysługuje tylko rodzicom dzieci, których niepełnosprawność powstała przed osiągnięciem dorosłości, zaś dla opiekunów dorosłych przeznaczony jest specjalny zasiłek opiekuńczy w wysokości 520 zł, jednak tylko wtedy, gdy łączny dochód dwóch rodzin - osoby sprawującej opiekę oraz wymagającej opieki - nie przekroczy kryterium dochodowego (623 zł na osobę).

Ustawa stanowi, że opiekunowie osób niepełnosprawnych, którzy utracili prawo do świadczeń pielęgnacyjnych, otrzymają zwrot zaległych pieniędzy wraz z ustawowymi odsetkami (ok. 5,5 tys. zł). Przywrócone zostanie im również prawo do zasiłku, niezależnie od kryterium dochodowego, jednak w wysokości 520 zł - tyle wynosiło świadczenie pielęgnacyjne przed zakwestionowaną nowelizacją. Obecnie jest to 820 zł - tyle otrzymują rodzice niepełnosprawnych dzieci.

Ustawa nie przywraca opiekunom dorosłych prawa do świadczenia pielęgnacyjnego, ale wprowadza nowy rodzaj zasiłku przeznaczonego specjalnie dla tej grupy. Z tego powodu opiekunowie, którzy protestują przed Sejmem uważają, że ustawa nie realizuje wyroku TK.

We wtorek wieczorem pikietę poparcia dla protestujących przed Sejmem zorganizowały przedstawicielki kobiecych organizacji pozarządowych: Stowarzyszenia Inicjatyw Kobiecych, Fundacji MaMa i Porozumienia Kobiet 8 Marca.

W demonstracji przed Sejmem udział wzięli również reprezentanci innych stowarzyszeń i organizacji, m.in. Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza. "Zapłacić opiekunom!", "Wstyd i hańba!" - skandowano.

Wsparcia i opieki niepełnosprawni potrzebują przez całą dobę, za co ich opiekunowie otrzymują jedynie 520 zł zasiłku. My domagamy się, żeby opiekunowie i opiekunki dorosłych osób niepełnosprawnych otrzymywali przynajmniej minimalne wynagrodzenie za swoją pracę - w wysokości minimalnej pensji" - zaznaczyła w rozmowie z PAP Anna Góral ze Stowarzyszenia Inicjatyw Kobiecych.

Góral wyraziła żal, że medialne zainteresowanie protestującymi w namiotach pod Sejmem opiekunami w ostatnim czasie się zmniejszyło.

W oświadczeniu wydanym przez Stowarzyszenie Inicjatyw Kobiecych, Fundację MaMa i Porozumienie Kobiet 8 Marca napisano: "Kolejny dzień opiekunki i opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych protestują i głodują w namiotach pod Sejmem, domagając się spełnienia ich postulatów. 15 kwietnia minie 20. dzień ich protestu. Ich postulaty zostały opublikowane 27 marca i do tej pory nie zostały spełnione, a nawet wysłuchane i przeanalizowane".

"Pora zauważyć wreszcie codzienną pracę opiekunów i opiekunek, nastawioną na to, by ich bliscy mogli godnie żyć – na przekór trudnościom materialnym i stanowi zdrowia. To nie tylko czas; to również ogromna praca fizyczna w przenoszeniu, przewijaniu i dbaniu o higienę. Bez pomocy, bez urlopu, bez środków na rehabilitację bliskich, w samotności i najczęściej w biedzie" - napisały w oświadczeniu organizacje.