Otwarcie dostępu do kilkuset zawodów było sztandarowym projektem byłego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Trzy etapy deregulacji – przeprowadzane od stycznia 2014 r. – już za nami, dzięki czemu jest mniej ograniczeń przy podjęciu pracy w ponad 150 zawodach.

Czytaj: Gowin: deregulacja zawodów doprowadzi do spadku bezrobocia

 

Propozycja byłego ministra wywołała ostry sprzeciw samorządów zawodowych, które straszyły chaosem na rynku. Gazeta sprawdziła, kto miał rację w tym sporze. Z przeprowadzonych rozmów wynika, że dzięki zmianom w Polsce nie pojawiło się wiele nowych miejsc pracy – choć są od tego wyjątki. Nie spadły też ceny świadczonych usług. Starsi gracze dobrze pilnują, by nowym pracownikom nie było zbyt łatwo.

 

Więcej na ten temat w „Metrze”. (PAP)