Podczas akcji ratowniczo-gaśniczej cieśninie wody w hydrantach uniemożliwiło skuteczną pracę strażakom.
Oddział Prasowy Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformował w poniedziałek o wynikach kwietniowej kontroli w 83 gminach i powiatach. Straż pożarna sprawdziła 5181 hydrantów. Miała uwagi do stanu technicznego 2435 urządzeń.
Najczęstsze usterki dotyczyły braku pokryw do hydrantów uszczelek i nasad. Strażacy zwracali uwagę na niskie ciśnienie wody w hydrantach i ich małą wydajność. Niektórzy właściciela bądź zarządcy sieci wodociągowej nie mieli dokumentacji potwierdzającej przeglądy i konserwację urządzeń.
Według komendanta wojewódzkiego PSP Huberta Harasimowicza przypadek w Starościnie nie był odosobniony, bo w regionie zdarzały się problemy z dostępem do wody w hydrantach. W takich przypadkach strażacy występowali do właściciela bądź zarządcy sieci o poprawę sprawności technicznej urządzeń wodnych.
Straż Pożarna wprowadziła po kontroli jednolite procedury utrzymania sprawności wszystkich hydrantów zewnętrznych w Lubelskiem. Komendanci powiatowi i miejscy w przypadku nieprawidłowości urządzeń mają wydawać decyzje administracyjne nakazujące ich usunięcie, a po upływie wyznaczonego terminu sprawdzać, czy usterki zostały usunięte.