Związkowcy z "S" złożyli w połowie lutego w Sejmie zebrane przez siebie prawie 1,4 mln podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie planowanych przez rząd zmian emerytalnych. Solidarność chce, aby w referendum Polacy opowiedzieli się za lub przeciw podwyższeniu wieku emerytalnego do 67 lat: zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.

Kopacz powiedziała w poniedziałek dziennikarzom w Sejmie, że zakończyła się weryfikacja podpisów pod wnioskiem. "Zweryfikowano 574 220 podpisów, z czego 550 887 podpisów zostało złożonych prawidłowo" - poinformowała. Jak dodała, jeszcze w poniedziałek do przewodniczącego "S" Piotra Dudy ma trafić pismo informujące o zebraniu pod wnioskiem wymaganej ustawowo liczby podpisów.

Marszałek Sejmu podkreśliła, że następnym krokiem będzie rozpatrzenie wniosku na sali sejmowej. "To większość na sali sejmowej - czyli większość poselska - musi zdecydować o tym, czy ten wniosek trafi do prac komisji" - zaznaczyła.

Pytana kiedy odbędzie się głosowanie w tej sprawie odparła, że harmonogram prac na najbliższe posiedzenie Sejmu (14-16 marca) został już ustalony. "Podejrzewam, że (...) ostatnie w marcu posiedzenie Sejmu to będzie ten termin, kiedy sala będzie zajmować się tym wnioskiem" - dodała. Ostatnie posiedzenie odbędzie się w dniach 28-30 marca.

Zgodnie z prawem Sejm może postanowić o poddaniu pod referendum określonej sprawy z własnej inicjatywy, a także na wniosek Senatu, Rady Ministrów lub obywateli. Inicjatywa obywatelska musi być poparta przez co najmniej 500 tys. osób mających prawo udziału w referendum.

Według konstytucji Sejm ma prawo zarządzić referendum ogólnokrajowe bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Wynik jest wiążący, jeśli w referendum wzięła udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania. (PAP)

sdd/ mok/ gma/