Przyczyną wypadku był wybuch metanu wywołany niewielkim trzęsieniem ziemi dzień wcześniej. W kopalni zawaliły się dwa podziemne tunele.
Po wydobyciu jednego po drugim 29 górników poszukiwania wstrzymano, uznając, że pięciu pozostałych pod ziemią nie żyje. Inspektor górniczy Nuraga Duranović powiedział, że ich śmierci nie można potwierdzić, dopóki nie zostaną znalezione ich ciała. Poszukiwania mają być wznowione w sobotę.
Hospitalizowano 26 uratowanych, z których sześciu jest ciężko rannych, ale żadnemu według lekarzy nie zagraża utrata życia.
Zawał był trzecim w tym roku wypadkiem w kopalni w Zenicy. W dwóch poprzednich wybuchach metanu, z których ostatni miał miejsce niecały miesiąc temu, rannych zostało 16 górników. Do najtragiczniejszej katastrofy w historii kopalni doszło w 1982 roku, kiedy w wybuchu metanu zginęło 39 górników.
Po czwartkowym wybuchu rodziny górników i przywódcy związków zawodowych oskarżyli kierownictwo kopalni o niedostatecznie szybką reakcję na katastrofę, a zwłaszcza o to, że początkowo podano, iż tylko ośmiu górników jest uwięzionych. Według liderów związkowych władze sprowadziły sprzęt ratunkowy dopiero w siedem godzin po wybuchu.
Dyrekcja przyznała, że warunki w kopalni, swego czasu jednej z najnowocześniejszych w Europie, odbiegają daleko od obecnych standardów światowych, na co wpływ miało zubożenie Bośni i Hercegowiny po wojnie 1992-95 w byłej Jugosławii.(PAP)