W czwartek w Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał pytanie prawne Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wskazywał, że część przepisów Prawa łowieckiego narusza ustawę zasadniczą. Zdaniem NSA, niektóre przepisy m.in. ograniczają bądź naruszają istotę prawa własności przy tworzeniu obwodów łowieckich.

Przewodniczący składu sędziowskiego sędzia Wojciech Hermeliński przedstawiając wyrok powiedział, że za niekonstytucyjny został uznany art. 27 ust. 1 w związku z art. 26 Prawa łowickiego, który upoważnia do objęcia nieruchomości reżimem obwodu łowieckiego, nie zapewniając odpowiednich prawnych środków ochrony praw właściciela nieruchomości. Sejm będzie musiał zmienić niekonstytucyjne przepisy w ciągu 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, sejmiki województwa w formie uchwały dokonują podziału województwa na obwody łowieckie bądź dokonują zmiany ich granic. Do obwodów łowieckich mogą być również włączane nieruchomości należące do prywatnych wścieli. Zdaniem Trybunału, Prawo łowieckie nie przewiduje udziału właścicieli w uzgodnieniach czy konsultacjach przy tworzeniu takich obwodów.
TK wskazał, że właściciele mają "pewne możliwości partycypacji" w procesie uzgodnieniowym, ale wynikają one z innych przepisów, a nie z Prawa łowieckiego. "Nie istnieją zatem efektywne instrumenty, które pozwalałyby właścicielowi wyrazić swoje stanowisko" - podkreśliła sędzia Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz.

Trybunał wskazał, że przykładowo prawo do udziału w konsultacjach ma Polski Związek Łowiecki, a w przypadku jeśli obwód łowiecki miałby powstać na ternie np. zarządzanym przez wojsko, uchwała sejmiku musi być podjęta w porozumieniu z takim właścicielem.

Sędzia dodała, że właściciel nieruchomości nie może też zgłosić sprzeciwu wobec włączenia nieruchomości do obwodu łowieckiego, zarówno w trakcie stanowienia uchwały jak i po jej wejściu w życie.
Komentując wyrok, prokurator Prokuratury Generalnej Wojciech Sadrakuła podkreślił w rozmowie z PAP, że Prawo łowieckie powinno być przeanalizowane i zastąpione nowym aktem prawnym dostosowanym do wymogów Konstytucji z 1997 roku. "Prawo wykonywania polowania na danym gruncie wiąże się z określonymi ograniczeniami prawa własności. Różnie to wygląda w zależności od stosunków kół łowieckich z właścicielami, często jest to rozstrzygane polubownie, ale czasem nie. Nie każdy jest chętny do przyjmowania na swoim gruncie myśliwych" - powiedział. Ocenił, że może to być szczególnie uciążliwe dla właścicieli nieruchomości w przypadku zbiorowych polowań.

Prokurator ocenił, że obecne przepisy nieproporcjonalnie ograniczają wartość konstytucyjną jaką jest ochrona własności - drugą czyli ochroną przyrody. "Łowiectwo to nie tylko ochrona przyrody, ale również rekreacja i sport" - podkreślił.

Dyrektor departamentu prawnego w resorcie środowiska Izabela Wereśniak-Masri w rozmowie z PAP zwróciła uwagę, że Trybunał "co do zasady nie zakwestionował możliwości włączania nieruchomości prywatnych w obwód łowiecki". "TK podkreślił, że ochrona praw właścicielskich jest obecnie zbyt słaba. To, co trzeba będzie zrobić w Prawie łowickim w zakresie tego wyroku, to wzmocnienie uprawnień właścicieli nieruchomości. Nie oznacza to, że nie będzie można włączać nieruchomości prywatnych w obwody łowickie" - powiedziała. Dodała, że ustawodawca będzie musiał zapewnić w nowych przepisach prawo skargi, udziału w konsultacjach czy konieczności uwzględniania opinii właścicieli nieruchomości przy tworzeniu obwodów łowieckich. (PAP)