Inwestorem przedsięwzięcia jest Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami (PGO) w Kielcach. Jak powiedział prezes instytucji Henryk Ławniczek, poszczególne segmenty i instalacje w Promniku, są sukcesywnie uruchamiane.

Powstały m. in.: sortownia odpadów komunalnych, instalacja do przetwarzania odpadów budowlanych, segment suchej fermentacji metanowej odpadów biologicznych, segment dynamicznego kompostowania osadów i odpadów biologicznych, stacja produkcji paliwa alternatywnego i segment energetyczny z elektrownią biogazową.

„Główny trzon zakładu to sortownia. Robiliśmy w niej już próby +na sucho+ bez odpadów, które przebiegły pomyślnie. W poniedziałek zaczynamy próby na gotowych odpadach” – wyjaśniał Ławniczek.

Wg szacunków, do końca sierpnia, na kilkukilometrowe taśmociągi nowej sortowni będą trafiały wszystkie odpady przetwarzane na linii sortowniczej dotąd funkcjonującej w zakładzie. Szkło i tworzywa sztuczne będą kierowane do recyklingu. Te z nich które można spalić, ale ich sprzedaż jest nieopłacalna, będą przetwarzane na paliwo.

Najbardziej szkodzące środowisku odpady biologiczne, w których zachodzą procesu gnilne, po wysortowaniu z odpadów komunalnych, będą kierowane do fermentacji metanowej.

W specjalnych fermentorach w ciągu 21 dni przejdą proces, który w odpadach zgromadzonych na składowisku trwa 50 lat. „Przed trzema tygodniami zaszczepiono część odpadów bakteriami i wytwarzany jest metan. Gaz będzie wykorzystywany do produkcji zielonej energii elektrycznej, która będziemy wykorzystywać na potrzeby zakładu. Jej nadmiar będzie sprzedawany” – dodał prezes PGO.

Po fermentacji, osuszone i odwodnione odpady biodegradowalne trafią do kompostowni. Wytwarzany tu kompost, może być używany m. in. do rekultywacji hałd pokopalnianych czy do podbudowy miejskich zieleńców.

W Promniku trwają ostatnie prace budowlane. Oficjalne zakończenie inwestycji i otwarcie zakładu zaplanowano na koniec września.

Finalizacja inwestycji opóźniała się o kilka miesięcy. Budowę rozpoczęto się w maju 2014 r. Po roku prace wstrzymano – wojewoda świętokrzyski uchylił pozwolenie na budowę, po protestach izby gospodarczej, która chciała być stroną w postępowaniu. Realizująca inwestycję firma opuściła plac budowy, a inwestor zerwał umowę z przedsiębiorstwem. Prace wznowiono po uzyskaniu ponownego zezwolenia. Prowadzi je nowa wyłoniona w przetargu firma.

Mimo problemów z realizacją przedsięwzięcia, do końca 2015 r. udało się wykorzystać 148 mln zł unijnej dotacji z programu „Infrastruktura i Środowisko”. Komisja Europejska zgodziła się na wparcie inwestycji dodatkowymi 17 mln zł, na - pierwotnie nieplanowaną w projekcie - budowę rozdzielni energii prądu. 64 mln zł to pożyczka z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. PGO finansuje tzw. koszty niekwalifikowane projektu.

Inwestycja pozwoli zadbać o środowisko naturalne, zapewni także ochronę krajobrazu i wód podziemnych. Po uruchomieniu instalacji składowane będzie jedynie 25-30 proc. odpadów, ale już nieszkodliwych dla środowiska. Obecnie na składowisku w Promniku leży prawie 2 mln ton śmieci. (PAP)