Wiceminister infrastruktury i rozwoju Paweł Orłowski mówił w czwartek dziennikarzom, że deweloperzy dostosowują ceny średnich mieszkań do limitów programu MdM. "Na większości - badanych przez Narodowy Bank Polski - lokalnych rynków ceny transakcyjne mieszkań spadły" - podkreślił. Dodał, że tańsze mieszkanie to niższy koszt kredytu.

Limity cenowe za metr kwadratowy mieszkania, którego zakup może być objęty pomocą państwa, są publikowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Ustalają je wojewodowie osobno dla danego województwa, miasta wojewódzkiego, oraz dla gmin z nim sąsiadujących. Np. w drugim kwartale w Warszawie cena mieszkań kupowanych od firm deweloperskich i spółdzielni nie mogła przekraczać za m kw. 6126 zł, w Poznaniu -5907 zł, w Gdańsku - 5682 zł, a w Krakowie - 5013 zł.

Według Orłowskiego zwiększenie limitów cenowych oznaczałoby dla budżetu państwa dofinansowywanie luksusowych mieszkań, przeznaczonych dla osób o wysokich dochodach.

Również wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego Radosław Stępień podkreślił, że rynek mieszkaniowy będzie musiał się w pewnym stopniu dostosować do oczekiwań osób zainteresowanych kredytami z dopłatą państwa. Jak mówił, celem programu jest przede wszystkim wsparcie osób, które po raz pierwszy kupują własne M.

Orłowski pytany, czy program przyczynia się do wzrostu cen niektórych mieszkań, odparł, że MdM raczej wpływa na ich obniżkę, ale czasami może działać odwrotnie. "W niektórych częściach kraju mogą pojawiać się zaburzenia; tego nie unikniemy" - podkreślił. MIR chce ujednolicić zasady wyliczania wskaźnika przez wojewodów.

Wiceminister liczy, że dzięki MdM zwiększy się również oferta mieszkaniowa w mniejszych miastach.

Resort przygotowuje projekt noweli ustawy "Mieszkanie dla Młodych". Chce, by z programu mogli także korzystać członkowie spółdzielni, podpisujący z nią umowę o budowę lokalu. Obecnie tylko spółdzielnie, działające jak deweloperzy mogą uczestniczyć w MdM, ale nie w przypadku wnoszenia wkładów budowlanych przez jej członków.

Jak mówił Orłowski, ministerstwu zależy też na zwiększeniu prorodzinnego charakteru programu. Proponuje więc, by małżeństwa i osoby samotnie wychowujące dwójkę dzieci mogły otrzymać dofinansowanie w wysokości 20 proc. wartości odtworzeniowej mieszkania. W przypadku trójki lub większej liczby dzieci wsparcie wyniosłoby 25 proc.@page_break@

Przyszła nowela ma ponadto rozszerzyć katalog osób, które będą mogły przystąpić do kredytu, kiedy kupujący nie będzie miał wystarczającej zdolności kredytowej.

Orłowski liczy, że Sejm uchwali nowelę na początku przyszłego roku, by mogła wejść w życie w pierwszym lub drugim kwartale 2015 r.

Z danych BGK wynika, że w pierwszym półroczu osoby samotne zawarły 3 tys. 482 umowy kredytowe, a małżeństwa - 2837. Wartość ich dofinansowania to 142 mln zł, z czego pula ponad 120 mln zł ma być wypłacona jeszcze w tym roku. Obecnie wnioski w tej sprawie przyjmuje 11 banków; docelowo ma ich być 16.

Najwięcej umów kredytowych było w woj. pomorskim - 1099, mazowieckim - 1017 i wielkopolskim 978, a najmniej w świętokrzyskim - 86 i opolskim - 68.

Większość umów, bo 6 tys. 221 dotyczyło zakupu mieszkania, a 98 domu jednorodzinnego. Średnia cena domu i jego powierzchnia, kupowanego z MdM, to odpowiednio: 301 tys. zł i 83,77 m kw. W przypadku mieszkania było to: 226 tys. zł i 53,43 m kw.

Od 2014 roku osoby do 35. roku życia z pomocą państwa mogą zaciągać kredyty na zakup pierwszego mieszkania z rynku pierwotnego. O dopłatę mogą ubiegać się też młodzi, którzy kupią od dewelopera lub zbudują dom jednorodzinny. Pomoc państwa ma polegać na dofinansowaniu wkładu własnego oraz spłacie części kredytu.


Jeżeli banki przyznają kredyt na zakup mieszkania, to po spełnieniu warunków określonych przez MdM, BGK przydziela dofinansowanie do takiego kredytu.
 

Zgodnie z przyjętą pod koniec września ub.r. przez Sejm ustawą "Mieszkanie dla Młodych", rodzina bezdzietna i singiel dostaną od państwa 10 proc. ceny mieszkania. Jeśli rodzina lub osoba samotna ma potomstwo, dofinansowanie wynosi 15 proc. Jeżeli w ciągu pięciu lat od zakupu lokalu urodzi się trzecie bądź kolejne dziecko - można liczyć na dodatkowe 5 proc. wsparcia przeznaczonego na jednorazową spłatę części zaciągniętego kredytu. Dopłatą może być objęte maksymalnie 50 m kw. mieszkania lub domu o powierzchni odpowiednio do: 75 m kw. i 100 m kw. Ponadto rodzina z trójką dzieci będzie mogła kupić mieszkanie lub dom na rynku pierwotnym o powierzchni większej o 10 m kw. niż przewiduje MdM. Dofinansowanie państwa dotyczy 50 m kw. lokalu. (PAP)