Na czwartkowym posiedzeniu komisji posłowie mieli rozpatrywać dwie poprawki: jedną zgłoszoną w trakcie drugiego czytania ustawy przez PO i drugą - przez Ruch Palikota. Ostatecznie zmiana zaproponowana przez posłów RP została wycofana.

Wiceminister środowiska Piotr Woźniak powiedział PAP, że zmiana zaproponowana przez PO umożliwiłaby obniżenie kosztów funkcjonowania sytemu zagospodarowywania odpadów opakowaniowych również tych niebezpiecznych. "Zajmować się tym będą samorządy gospodarcze (co zaproponowała PO - PAP), które nie działają dla zysku. W związku z tym szansa, że koszty będą minimalne jest najwyższa, w odróżnieniu do sytuacji, gdzie zajmuje się tym firma czy organizacja odzysku, które w swoim statucie jako cel mają zysk" - dodał.

O przyszłości poprawki posłowie zadecydują w piątkowym bloku głosowań.
Woźniak poinformował posłów, że projekt ustawy nie wymaga ponownej notyfikacji przez Komisję Europejską, chociaż na taką konieczność wskazywało Biuro Legislacyjne Sejmu. Według prawników zmiany, jakich dokonano w trakcie prac w podkomisji, były znaczące i ustawa wymagałaby takiej procedury.

"To nie będzie notyfikacja, tylko informacja. Uznaliśmy, że notyfikacja, której okres się skończył 21 marca tego roku jest absolutnie wystarczająca. Poziom zmian, których dokonaliśmy nie dotyka istoty sprawy, tylko kwestii porządkowych" - powiedział PAP wiceminister.

"Wątpliwości Biura budziła sprawa porozumień, które w poprzedniej wersji miały charakter obowiązkowy, a teraz mają charakter dobrowolny (...). My takiej niepewności nie mamy (...) i potrzeby (dodatkowej - PAP) notyfikacji nie dostrzegliśmy żadnej" - zaznaczył Woźniak.

Wiceminister zauważył, że procedura zaproponowana przez resort środowiska nie wydłuży procesu legislacyjnego, tak jakby to miało miejsce w przypadku notyfikacji. "Zależy nam, aby regulacja weszła w życie jak najszybciej, bo jesteśmy w stanie naruszenia, czyli jesteśmy zagrożeni konsekwencjami finansowymi (ze strony KE - PAP), a do takich spraw nie wolno dopuszczać" - podkreślił.

Tak zwana ustawa opakowaniowa ma usprawnić system zagospodarowywania odpadów opakowaniowych tak, by Polska osiągnęła wymagane prawem UE poziomy odzysku i recyklingu.

Ustawa ma implementować postanowienia unijnej dyrektywy opakowaniowej z 1994 roku. Głównym celem nowego prawa jest uszczelnienie systemu zagospodarowania odpadów opakowaniowych. Strona rządowa oraz wielu ekspertów wskazuje, że obecnie funkcjonujący system odzysku i recyklingu jest nieskuteczny i nie gwarantuje osiągnięcia przez Polskę do 2014 r. wymaganych prawem unijnym jego odpowiednich poziomów. Do tego czasu Polska musi uzyskać poziom recyklingu i odzysku dla wszystkich opakowań w wysokości, odpowiednio, 55 i 60 proc. Recykling dla opakowań szklanych oraz z papieru i tektury ma być na poziomie 60 proc., dla metalowych 50 proc, opakowań z tworzyw sztucznych 22,5 proc. i 15 proc. dla opakowań z drewna.
Przepisy ustawy obejmą wszystkie opakowania wprowadzone w Polsce do obrotu, bez względu na rodzaj materiału, z jakiego je wytworzono, a także odpady z nich powstałe.

Projekt zakłada, że marszałek województwa będzie prowadził rejestr przedsiębiorców, którzy wprowadzają na rynek produkty w opakowaniach lub prowadzą recykling (albo inny proces odzysku). Wprowadzenie do obrotu produktów w opakowaniach będzie możliwe po uzyskaniu wpisu do rejestru.
W projekcie zapisano też, że przedsiębiorcy prowadzący recykling lub odzysk, a także eksportujący odpady opakowaniowe, będą kontrolowani.
Do ustawy włączono także regulacje dotyczące opłaty produktowej.

Przedsiębiorcy, którzy w danym roku nie uzyskają wymaganych poziomów recyklingu, będą musieli uiścić taką opłatę. Jej wysokość zostanie ustalona w rozporządzeniu ministra środowiska w porozumieniu z ministrami: finansów i gospodarki.