W Warszawie w ubiegłym roku działały 172 zerówki. Od września, według wstępnych planów ratusza, będzie ich 350. W Lublinie było 25, teraz miasto chciałoby uruchomić 42. W Łomży zostało 5, a od września będzie o 20 więcej.

A to dopiero - jak pisze "DGP" - początek listy. Powrót do zerówki to dla samorządów sposób, by nie zapychać sześciolatkami miejsc w przedszkolach i zatrzymać nauczycieli w szkołach.

Roszady w samorządowych szkołach to efekt kontrreformy prowadzonej przez PiS - zauważa "DGP" i przypomina, że na początku stycznia prezydent Andrzej Duda popisał przygotowaną przez to ugrupowanie nowelizację prawa oświatowego znoszącą obowiązek szkolny dla sześciolatków. (PAP)