Na zwołanej w piątek w Kędzierzynie-Koźlu konferencji prasowej Wantuła (i on, i wiceprezydent Rams wyraził zgodę na publikację wizerunku oraz nazwisk) podał, że zarzuty postawiła Prokuratura Okręgowa w Opolu.

Fakt postawienia zarzutów – w piątek Wantule, a w czwartek Ramsowi – potwierdził też w rozmowie z PAP zastępca Prokuratora Okręgowego w Opolu Henryk Mrozek. Dodał, że chodzi o zarzut niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień w kontekście zlikwidowanych i przekształconych kędzierzyńskich szkół nr 13, 14 i 20.

Na piątkowej konferencji prasowej Wantuła mówił, że wraz z Ramsem nie zgadza się z zarzutami. „Według naszej oceny nie naruszyliśmy prawa, a zarzuty są niemerytoryczne” – mówił prezydent Kędzierzyna-Koźla.

Na poparcie swoich argumentów Wantuła odczytał fragmenty dwóch dokumentów. Pierwszym z nich był protokół z kontroli NIK, który miał wpłynąć do miasta w lutym tego roku. Prezydent przytoczył z tego protokołu dwa argumenty – taki, iż zdaniem NIK likwidacja przyczyniła się do uzyskania korzyści ekonomicznych w postaci zmniejszenia wydatków na realizację zadań oświatowych gminy oraz drugi - iż przeprowadzona likwidacja i przekształcenie szkół nie spowodowały pogorszenia warunków kształcenia uczniów ze szkół zlikwidowanych.

„Dla mnie to jest najważniejsze podsumowanie tego działania, bo w całej politycznej zawierusze związanej z reorganizacją szkół zapomnieliśmy o dzieciach” – mówił Wantuła.

Drugim dokumentem, na który się powołał, było uzasadnienie orzeczenia Regionalnej Izby Obrachunkowej. Wyjaśniał, że odnosi się ono do wątpliwości komisji rewizyjnej zgłoszonych RIO przy okazji udzielania prezydentowi Wantule w ub. roku absolutorium. Dotyczyły one tego, czy wydatki poniesione w związku z likwidacją szkół – np. na odprawy dla nauczycieli - nie naruszyły prawa. RIO nie dopatrzyła się przy tych wydatkach nieprawidłowości.

„Dwa dokumenty niezależnych instytucji potwierdzające tezę, że żaden z nas nie naruszył prawa” – podkreślił Wantuła i przekonywał, że reorganizując oświatę działał dla dobra gminy.

Sprawa dotyczy zlikwidowanych w lutym 2012 r. przez władze Kędzierzyna-Koźla dwóch szkół podstawowych - nr 13 i nr 14. Kolejna - szkoła nr 20 - została połączona ze szkołą nr 12. Wojewoda opolski stwierdził nieważność uchwał ws. likwidacji i przekształceń tych szkół, a w grudniu 2012 r. jego opinię podtrzymał Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Opolu.

Wyroki w tej sprawie uprawomocniły się w lutym 2013 r., jednak do tej pory prezydent miasta Kędzierzyna-Koźla nie dostosował stanu rzeczywistego do istniejącego stanu prawnego. Obecnie szkoła nr 20 stała się filią szkoły nr 12. Szkołę nr 13 zlikwidowano i w jej miejsce powołano szkołę stowarzyszeniową, którą prowadzi stowarzyszenie związanie z mniejszością niemiecką; pracują w niej w większości ci sami nauczyciele i uczą się te same dzieci. Szkołę nr 14 natomiast zlikwidowano, a dzieci i nauczyciele tej placówki zostali przekierowani do innej. W sierpniu 2012 r. wojewoda opolski skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta Kędzierzyna-Koźla w związku z nieprawną likwidacją placówek. (PAP)