W gminie Nowy Korczyn w powiecie buskim zaskoczenia raczej nie było. Wywodzący się z położonej blisko granicy z Małopolską Błotnowoli Jarubas, który wielokrotnie w czasie kampanii przypominał swoje pochodzenie, zdobył tam 51,94 proc. głosów.

W obwodzie nr 5. w Brzostkowie, do którego należy Błotnowola i w której w niedzielę kilka minut po 12 w południe sam zagłosował, uzyskał 259 głosów co stanowi ponad 60 proc. poparcia na tym terenie. 98 jego „sąsiadów” (22,8 proc.) zdecydowało jednak oddać głos na Andrzeja Dudę z PiS.

Dużo gorszy wynik uzyskał Jarubas w gminie, w której obecnie mieszka, czyli Miedzianej Górze pod Kielcami. Zajął tam dopiero trzecie miejsce (20,33 proc.) plasując się za Andrzejem Dudą (33,93 proc.) i Pawłem Kukizem (20,67 proc.)

Poza gminą Nowy Korczyn, najwięcej osób zdecydowało się oddać głos na marszałka województwa jeszcze w czterech gminach, głównie z południa regionu. Tak było w gm. Solec-Zdrój w powiecie buskim (33,74 proc.), gm. Opatowiec, w powiecie kazimierskim (41,79 proc.), gm. Złota w powiecie pińczowskim (30,99 proc.) oraz w położonej na wschodzie regionu gm. Wojciechowice w powiecie opatowskim (32,22 proc.).

Jeśli spojrzeć na wyborczą mapę świętokrzyskiego podzieloną na powiaty (13 ziemskich i miasto Kielce) najwięcej głosów w każdym z nich uzyskał kandydat PiS Andrzej Duda. Jarubas zajął drugie miejsce w rodzinnym powiecie buskim, a także kazimierskim, pińczowskim, włoszczowskim i opatowskim.

Słabo prezentuje się wynik marszałka w skali województwa – jedynie 13 proc. (62 tys. głosów) i czwarte miejsce nie tylko za pozostającymi w grze Dudą i Komorowskim, ale także za Pawłem Kukizem.

Patrząc na wyborcze podium, politolodzy zwracają uwagę, że mieszkańcy województwa świętokrzyskiego, zagłosowali tak, jak cała Polska. „To dobry kandydat, ale nie na te wybory” – powiedziała o Jarubasie politolog i ekspert o marketingu politycznego prof. Agnieszka Kasińska-Metryka z Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach.

„Trzeba pamiętać, w jakim wyścigu się startuje. O ile jest to uznany i rozpoznawalny działacz samorządowy, z dużym potencjałem, to niekoniecznie w wyborach głowy państwa” – oceniła profesor.

Jej zdaniem świętokrzyscy wyborcy kierowali się w tych wyborach zupełnie inną logiką, niż ubiegłej jesieni, kiedy Jarubas startujący w wyborach do sejmiku zdobył w swoim okręgu 38 tys. głosów, osiągając tym samym najlepszy wynik w województwie.

„Wybory prezydenckie są silnie spersonalizowane. Tak jak w zawodach sportowych trzeba patrzeć na konkurentów, czyli z kim nam przychodzi rywalizować. W wyborach samorządowych Adam Jarubas był liderem, teraz był jednym z 11 kandydatów. Miał słabą pozycję startową, bo przecież nie jest liderem w PSL tylko osobą z drugiego szeregu i ten mechanizm zadziałał” – oceniła prof. Kasińska-Metryka.

Jej zdaniem przegrana w regionie z Pawłem Kukizem wynika z faktu, że „oburzeni są wszędzie i nie chodziło tu wyłącznie o program, tylko o formę narracji”. „Przekaz Kukiza ze względu na autentyczność i emocje trafiał bezpośrednio do ludzi młodych, natomiast kandydat PSL mimo młodego wieku mówił językiem dotychczasowych elit i to nie mogło zadziałać” – podkreśliła profesor.

Jak jednak dodała, mimo przegranej Jarubas wychodzi z tych wyborów „z tarczą, a nie na tarczy” i na tle partii dał się poznać jako wyróżniająca się postać.

„Do wyborów prezydenckich jego nazwisko było rozpoznawalne bardziej w szeregach PSL-u, a nie w skali makro. Teraz tę rozpoznawalność udało się osiągnąć. Myślę, że swoją kampanią nie odniósł sukcesu, ale nie przyniósł partii jakiegoś elementu zawstydzenia” – powiedziała PAP Kasińska-Metryka. W jej ocenie, „moment jest teraz newralgiczny, wiele zależy od tego, jak partia zagospodaruje ten kapitał”.

Adam Jarubas jest marszałkiem województwa świętokrzyskiego od 2006 roku. Jest wiceprezesem PSL oraz szefem regionalnych struktur stronnictwa.

W pierwszej turze wyborów prezydenckich 38,1 proc mieszkańców regionu zagłosowało na Andrzeja Dudę, 22,36 proc. na Bronisława Komorowskiego, 18,6 proc. na Pawła Kukiza, 13 proc. na Adama Jarubasa. Na dalszych pozycjach znaleźli się: Janusz Korwin-Mikke (3,09 proc.), Magdalena Ogórek (2,16 proc.), Janusz Palikot (1,08 proc.) Grzegorz Braun (0,63 proc.) Marian Kowalski (0,51 proc.) Jacek Wilk (0,36 proc.) i Paweł Tanajno (0,12 proc. ). (PAP)