Jak podkreślił prezydent Wrocławia, zakup napędzanych energią elektryczną aut - to kolejny krok w ramach prowadzonych przez Miasto Wrocław działań wspierających ekologiczne form transportu. „Auta będą służyć pracownikom urzędu w wykonywaniu obowiązków służbowych, w dużym stopniu związanych z pracą w terenie” - mówił Dutkiewicz.

Auta kosztowały ponad 435 tys. zł. Przy pełnym załadowaniu baterii mogą przejechać około 170 km, a koszt przejazdu 100 km to 6 zł.

Jedno z aut zostanie wypożyczone Uniwersytetowi Wrocławskiemu. Naukowcy wykorzystają je w pracach mobilnej stacji pomiarowej, która bada warunki meteorologiczne oraz stężeń pyłu zawieszonego we Wrocławiu. W efekcie pracy tej stacji ma powstać ogólnodostępny portal z bieżącymi prognozami pogody, informacjami na temat stężenia zanieczyszczeń oraz warunków biometeorologicznych.

Zakup samochodów to jedno z działań podejmowanych przez miasto w celu poprawy jakości powietrza. Jak poinformował rzecznik wrocławskiego magistratu Arkadiusz Filipowski, miasto obecnie szuka warsztatów, w których mieszkańcy będą mogli za darmo przeprowadzić kontrolę jakości spalin w swoich autach.

Magistrat dofinansował również m.in. zakup dymomierzy dla Policji i Inspekcji Transportu Drogowego. Dymomierze sprawdzają stężenie dwutlenku węgla w spalinach pojazdów z silnikami diesla. Urządzenia pozwalają na wstępne badanie spalin samochodu; jeżeli norma zostanie przekroczona, policjanci bądź inspektorzy mogą zatrzymać kierowcy dowód rejestracyjny, a auto skierować do dokładnej analizy w stacji diagnostycznej.

W ramach działań, które mają poprawić jakość powietrza we Wrocławiu, Straż Miejska kontroluje również to, czym mieszkańcy palą w piecach. „W ubiegłym roku przeprowadzono niemal dwa tysiące kontroli. Nałożono 242 mandaty” - podał rzecznik.(PAP)