Zdaniem opolskich politologów walka w jesiennych wyborach będzie wyrównana i nie ma szans by nowy prezydent Opola został wybrany w pierwszej turze.

Jarmuziewicz to b. wiceminister transportu i poseł PO z Opolszczyzny; Garbowski jest posłem SLD; Wiśniewski był wiceprezydentem Opola i członkiem PO, a obecnie reprezentuje stowarzyszenie Opole na Tak. Sawicki jest radnym sejmiku województwa z PSL, a Ociepa - wiceprzewodniczącym Rady Miasta Opola i szefem klubu radnych Razem dla Opola. Honka jest politologiem.

Nie wystartuje rozważający wcześniej taką możliwość szef PiS w woj. opolskim Sławomir Kłosowski. Decyzji o kandydowaniu nie podjął jeszcze poseł SP Patryk Jaki. O tym, czy wystawić swego kandydata dopiero zdecydują opolskie struktury Kongresu Nowej Prawicy.

Urzędujący prezydent Ryszard Zembaczyński (PO) nie będzie ubiegał się o reelekcję. Po 12 latach sprawowania tej funkcji uznał, że byłoby „szkodliwe dla demokracji", gdyby ktoś pełnił takie stanowisko dłużej niż trzy kadencje. Wystartuje on natomiast w wyborach do opolskiego sejmiku.

Zembaczyński wybory prezydenckie w Opolu w 2002 roku wygrał uzyskując 66 proc. głosów. W 2006 roku ponownie został wybrany w pierwszej turze. W 2010 roku został prezydentem po raz trzeci, ale już w turze drugiej, w której zmierzył się z kandydatem SLD, startującym również teraz Tomaszem Garbowskim. Różnica między obydwoma kandydatami wyniosła wtedy niespełna 700 głosów.

Zdaniem politologa z Uniwersytetu Opolskiego dr. Błażeja Chorosia nie ma szans, by któryś z kandydatów w tegorocznych wyborach wygrał w pierwszej turze. Jak mówił, miasto przestaje być "bastionem PO", o czym świadczą m.in. przeprowadzane w ostatnim roku w Opolu sondaże. Z badania opublikowanego przez "Nową Trybunę Opolską" wynika, że w pierwszej turze najwięcej, bo ok. 23 proc. głosów opolan dostałby Garbowski. Jarmuziewicz byłby drugi, z niespełna 15-procentowym poparciem. W opinii Chorosia główna walka o prezydencki fotel w Opolu najprawdopodobniej rozegra się właśnie między kandydatami PO i SLD.

Politolog Uniwersytetu Opolskiego dr Grzegorz Balawajder uważa, że druga tura wyborów prezydenckich w Opolu jest "niemal przesądzona". Ocenił, że kandydatowi SLD w kampanii prawdopodobnie będzie jeszcze „wyciągana" tzw. afera ratuszowa z lat 1994-2002, gdy Opolem rządzili politycy SLD, skazywani potem za korupcję. W opinii Balawajdera Garbowski jednak "udowodnił wielokrotnie, że jest przedstawicielem młodej opolskiej lewicy i nie miał z tamtymi wydarzeniami nic wspólnego".

Pozycję Jarmuziewicza - zdaniem Balawajdera - osłabiają m.in. okoliczności jego odwołania z funkcji wiceministra transportu. Odszedł z resortu w ub. roku po tym, jak ujawniono informację o jego spotkaniu z przedstawicielami firmy budującej autostradę A1. Pojawił się także zarzut złożenia fałszywego oświadczenia majątkowego, który prokuratura umorzyła, ale CBA złożyło odwołanie od tej decyzji.

„Jarmuziewiczowi nie pomaga także brak poparcia Zembaczyńskiego" - dodał Choroś. Urzędujący prezydent uznał bowiem, że w pierwszej turze nie poprze żadnego z kandydatów, również ze swojej partii.

Według ekspertów ewentualnym „czarnym koniem" w jesiennych wyborach może okazać się Wiśniewski - b. wiceprezydent miasta z ramienia PO, odpowiedzialny m.in. za ściąganie do Opola inwestorów. Wystąpił z PO w ub. roku po tym, jak Jarmuziewicz skierował do partyjnego sądu wniosek o wykluczenie go z partii. Jarmuziewicz argumentował wtedy, że Wiśniewski podjął próbę doprowadzenia do rozłamu w klubie PO w opolskiej Radzie Miasta i przeciągnięcia części radnych do klubu Razem dla Opola. W opinii Balawajdera - jeśli Wiśniewski będzie miał wyrazistą kampanię, zwróci się do młodego elektoratu i skorzysta z internetu, to również może powalczyć o drugą turę.

Prawica - zdaniem Chorosia - miałaby w Opolu szansę na walkę o drugą turę tylko wtedy, gdyby postawiła na jednego kandydata. W ostatnich dniach - w związku z rozmowami dotyczącymi konsolidacji prawicy - w lokalnych mediach pojawiła się informacja, że opolski PiS mógłby poprzeć współpracującego z Jarosławem Gowinem Ociepę. Według Ociepy opcja poparcia go przez PiS była przedmiotem rozmowy Gowina z Jarosławem Kaczyńskim. Jednak zastrzegający anonimowość działacz PiS powiedział PAP, że partia Ociepy nie poprze, tylko wystawi swojego kandydata.

Opolem od trzech kadencji rządzi prezydent z PO. W radzie miasta koalicję z PO tworzy klub Razem dla Opola (PO ma 12 radnych, RdO - czterech). W 25-osobowej radzie 5 radnych ma też SLD, trzech PiS. Jest w niej również radny niezrzeszony - Michał Nowak z SP. (PAP)