Jak poinformował dyrektor kieleckiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Adam Michcik, postanowienia dotyczące mandatów wójtów Pacanowa i Rudy Malenieckiej mają być ogłoszone w przyszłym tygodniu.

Komisarz prowadzi postępowania wyjaśniające w tych w sprawach. Jak dodał Michcik, komisarz podejmuje sprawy na podstawie zawiadomień wyborców lub informacji dotyczących zatrudnienia włodarzy, jakie pojawiają się w mediach. Analizuje je w ciągu 14 dni od podjęcia.

Ustawa o samorządzie gminnym zakazuje łączenia funkcji szefa lokalnego samorządu z zatrudnieniem w administracji rządowej. Z kolei Kodeks wyborczy zobowiązuje komisarza do wygaszenie mandatu, w sytuacji gdy funkcja wójta jest łączona z pracą w administracji rządowej.

W przypadku wójta Rudy Malenieckiej, Leszka Kucy, chodzi o zatrudnienie w Lasach Państwowych – wójt przebywa na bezpłatnym urlopie w tej instytucji. W jego opinii sprawę trzeba analizować w dwóch aspektach – definicji urlopu bezpłatnego i jednostek administracji rządowej. „Od momenty pójścia na taki urlop, nie ma zobowiązań pomiędzy pracodawcą a pracownikiem, nie ma powiązań służbowych i finansowych. Ponadto w ocenie wielu prawników, Lasy Państwowe są gospodarstwem, a nie jednostką administracji rządowej” – opisywał w rozmowie z PAP.

Komisarz wyborczy wyjaśnia też, czy wójt Pacanowa Wiesław Skop jest zatrudniony w Kuratorium Oświaty w Kielcach. Skop, który gminą kieruje od jesieni 2006 r. powiedział PAP, że umowę o pracę z kuratorium rozwiązał 30 listopada 2006 r. „Prawdopodobnie przez błąd pracownika kuratorium, przez dwie poprzednie kadencje otrzymywałem informacje o urlopowaniu. Mam natomiast oryginał dokumentu o rozwiązaniu stosunku pracy i świadectwo pracy – przestawiłem je w biurze komisarza wyborczego. Patrzę na to ze spokojem. Zakładam, że nie obędzie się bez konieczności udowadniania racji w sądzie” – dodał.

W sierpniu Komisarz Wyborczy w Kielcach wydał cztery postanowienia wygaszające mandaty samorządowcom w regionie. Chodzi o burmistrzów Bodzentyna i Chęcin oraz wójtów Górna i Słupi. Włodarze odwołali się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Burmistrz Chęcin Robert Jaworski powiedział, iż nie zgadza się z decyzją komisarza. Jak podkreślił, jeszcze przed wydaniem postanowienia, rozwiązał umowę o pracę z Państwowym Instytutem Geologicznym – Państwowym Instytutem Badawczym w Kielcach (wcześniej przybywał na urlopie bezpłatnym).

Z kolei wójt podkieleckiego Górna, Przemysław Łysak, przed wyborem na włodarza był dyrektorem ds. ubezpieczeń Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Kielcach. „Od sześciu lat jestem na bezpłatnym urlopie. Miałem wcześniej opinie prawne w tej sprawie. Nic mnie nie łączy z oddziałem – nie świadczyłem w tym czasie pracy z wynagrodzeniem” – argumentował.

Burmistrz Bodzentyna Dariusz Skiba, zatrudniony w Świętokrzyskim Parku Narodowym i na czas sprawowania mandatu samorządowego, przebywający na bezpłatnym urlopie, na początku sierpnia, po postanowieniu komisarza, także podkreślał, że dysponuje opiniami prawników, które dowodzą, że nie złamał prawa. „Zarówno ja, jak i moi prawnicy jesteśmy zdania, że park narodowy nie jest świetle przepisów jednostką rządową, a jest państwową osobą prawną” – powiedział wówczas Skiba.

Tę opinię Skiba zamieścił także w oświadczeniu na stronie internetowej gminy powołując się na ustawę o ochronie przyrody. „W Polsce zgodnie z Konstytucją obowiązuje zasada swobody zatrudnienia, a wyjątki mogą być wprowadzone jedynie w drodze ustaw. W momencie objęcia funkcji burmistrza, wziąłem urlop bezpłatny w Świętokrzyskim Parku Narodowym na okres kadencji, tak jak dotychczas czyniło to powszechnie wielu moich kolegów samorządowców. Obecnie nie świadczę pracy dla Parku i nie pobieram wynagrodzenia” – można przeczytać w oświadczeniu adresowanym do mieszkańców gminy oraz dziennikarzy.

Na sądowe rozstrzygnięcie sprawy ważności swojego mandatu czeka też wójt Słupi (pow. konecki) Robert Wielgopolan, przebywający na bezpłatnym urlopie w Lasach Państwowych. (PAP)