Losy Lotniska Kielce ważyły się od kilku miesięcy. W ubiegłym roku doszło do konfliktu między zarządem spółki a Aeroklubem Kieleckim, którego członkowie nie chcieli płacić za używanie hangaru spółki do przechowywania prywatnego sprzętu lotniczego. Ze względu na tę sytuację i zadłużenie spółki zdecydowano o ogłoszeniu jej upadłości, ale nie wyraził na to zgody kielecki sąd gospodarczy. W styczniu do dymisji podali się prezes i członkowie rady nadzorczej Lotniska Kielce.

W takiej sytuacji władze województwa świętokrzyskiego, które jest właścicielem 70 proc. udziałów w spółce, zaproponowały postawienie spółki w stan likwidacji.

„Zgodę na likwidację wyrazili przedstawiciele wszystkich wspólników spółki. Lotnisko Kielce nie ma obecnie zarządu, ani rady nadzorczej, wobec tego ja zostałem upoważniony do prowadzenia rozmów i podpisania umowy z likwidatorem, którego nazwisko powinno być znane w przyszłym tygodniu” - powiedział w środę wieczorem PAP wicemarszałek województwa świętokrzyskiego Jan Maćkowiak, który pełnił funkcję przewodniczącego zgromadzenia.

Jak wyjaśnił Maćkowiak, likwidacja spółki nie oznacza likwidacji samego lotniska. Władze województwa chciałyby przekształcić tereny w Masłowie w lotnisko turystyczno–biznesowe, które zabezpieczałoby podstawowe potrzeby komunikacji lotniczej mieszkańców i gości regionu świętokrzyskiego.

Aby to było możliwe, konieczne są inwestycje w infrastrukturę, która umożliwi wykorzystanie obiektu przez przewoźników - chodzi m.in. o wydłużenie pasa startowego i zbudowanie systemów naprowadzania. W opinii wicemarszałka Maćkowiaka samorząd województwa jako jedyny może sprostać temu zadaniu, wykorzystując unijną pomoc.

„Procedura likwidacyjna potrwa około roku. Ten czas musimy wykorzystać na określenie możliwości i koniecznych prac modernizacyjnych na lotnisku w Masłowie, opracowanie projektu oraz przekonanie urzędników, przede wszystkim Komisji Europejskiej i polskich ministerstw, dysponujących środkami unijnymi, że taka inwestycja jest regionowi potrzebna” - dodał Maćkowiak.

Lotnisko w podkieleckim Masłowie jest zarejestrowane jako lotnisko komunikacji cywilnej w Światowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego. Jest przeznaczone do obsługi samolotów i szybowców; ma trawiastą drogę startową i drugą o nawierzchni sztucznej, długości 1160 metrów. Mogą tam lądować małe samoloty (do 19 miejsc).

Właścicielem 70 proc. udziałów jest samorząd województwa świętokrzyskiego, a współwłaścicielami mniejszościowymi: gmina Masłów i Starostwo Powiatowe oraz Aeroklub Kielecki. 

and/ mki/ jra/