Zarówno posłowie Prawa i Sprawiedliwości, jak i Koalicji Obywatelskiej wzięli się pod koniec ubiegłego roku za poprawę transparentności w życiu publicznym, składając propozycje nowelizacji ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Posłowie KO w swoim projekcie (druk 155) chcą, aby majątki odrębne małżonków przedstawicieli władz państwowych i samorządowych były ujawniane w oświadczeniach majątkowych, które miałyby być następnie publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej. Więcej o propozycjach projektu w tekście: "Lex Morawiecki" skończy w Trybunale Konstytucyjnym

Podobne rozwiązania znalazły się w projekcie złożonym przez PiS (druk 156). Posłowie zaproponowali ponadto aby w takich oświadczeniach ujawniać źródła dochodów z ostatnich 10 lat. O szczegółach projektu pisaliśmy w: PiS chce lustrować majątki najważniejszych funkcjonariuszy publicznych do 10 lat wstecz

Zgodnie z obecnymi uregulowaniami, w sytuacji rozdzielności majątkowej, majątki osobiste (odrębne) małżonków osób zobligowanych do składania oświadczeń o stanie majątkowym nie podlegają zasadom jawnych oświadczeń majątkowych. Podobnie, majątek osobisty małżonka powstały np. w wyniku dziedziczenia czy darowizny nie podlega ujawnieniu w oświadczeniu o stanie majątkowym. 

 

Obowiązek może naruszać konstytucję

Oba projekty spotkały się z krytyką samorządów. Zdaniem przedstawicieli organizacji samorządowych ujawnienie majątku odrębnego małżonków narusza konstytucyjne zasady: proporcjonalności (art. 31 Konstytucji RP), prawo do prywatności (art. 47) prawa do autonomii informacyjnej jednostki (art. 51), tym bardziej, że takie jawne oświadczenia byłyby dostępne w BIP przez 6 lat.

- Małżonkowie osób pełniących funkcje publiczne, nie posiadają żadnych uprawnień ani władztwa w sferze publicznej, stąd też upublicznianie ich majątku osobistego, wszystkim osobom, bowiem każdy będzie mógł pozyskać taką informację, jest działaniem nadmiarowym i nie do końca uzasadnionym – mówi Patrycja Grebla-Tarasek, ze Związku Miast Polskich. Zwraca uwagę, że do majątku odrębnego należą również aktywa, które małżonek mógł nabyć przed zawarciem małżeństwa. Zachodzi więc bardzo duże prawdopodobieństwo ryzyka naruszenia praw i wolności, osób które de facto nie sprawują żadnych czy to znaczących, czy też mniej istotnych funkcji publicznych, a które będą zobowiązane do wyjawienia całości swojego majątku, również tego, który nie jest w żadnym, nawet najmniejszym stopniu, powiązany z ich pozostawaniem w stanie małżeńskim.

Zdaniem Doroty Bąbiak – Kowalskiej, radcy prawnej, dyrektor zarządzającej Unii Metropolii Polskich, zaproponowane przepisy nie poprawią transparentności w życiu publicznym i raczej wątpliwym jest aby ukróciły proceder przepisywania majątku głównego na żonę czy męża.

- Ci, którzy zechcą to zrobić, będą mogli przepisać majątek na innych członków rodziny: rodziców, dzieci, teściów. Ten przepis nie rozwiąże problemu. Jawność oświadczeń majątkowych już powoduje, że coraz mniej ludzi angażuje się w działalność samorządową, nie chce kandydować w wyborach np. na radnych. Boją się publicznego roztrząsania swego majątku. Uważam, że pora na debatę czy te oświadczenia powinny być jawne dla wszystkich, czy też tylko dla wyspecjalizowanych służb, które powinny je analizować – mówi Dorota Bąbiak-Kowalska.

Krzysztof Urbaniak, radca prawny, profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu także wskazuje, że problemem nie jest jawność, ale to, że nikt rzetelnie nie weryfikuje składanych co roku prawie 700 tys. oświadczeń majątkowych.
- Wolałbym, żeby nie wszystkie oświadczenia majątkowe były jawne, ale żeby wszystkie były weryfikowane co do zgodności ze stanem faktycznym, aby ktoś sprawdzał skąd pochodzą wykazywane przychody i czy są rzeczywiste, czy prawdziwa jest wartość deklarowanego majątku. Z tym jest problem – wskazuje.

Przeczytaj także: Wójt nie miała obowiązku wyzbycia się majątku przed ogłoszeniem wyników wyborów

Mąż nie musi wiedzieć o żonie wszystkiego

Patrycja Grebla – Tarasek pyta, dlaczego proponowany obowiązek wykazywania w oświadczeniu majątkowym majątku odrębnego dotyczy tylko małżonka, a nie odnosi się do osób, które pozostają ze sobą w relacjach nieformalnych - w konkubinacie. Zwraca też uwagę na problemy praktyczne, a mianowicie różne relacje pomiędzy małżonkami , szczególnie jeżeli chodzi o kwestie dotyczące finansów.

- Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdzie małżonek pełniący funkcję publiczną nie będzie miał wiedzy dotyczącej majątku odrębnego drugiego małżonka, oczywiście z różnych powodów. Ale będzie ponosił odpowiedzialność karną za to, że jego małżonek celowo ukrywa przed nią składniki swojego majątku odrębnego – wskazuje ekspertka Związku Powiatów Polskich.

 

Autorzy zmian nie zauważyli separacji

Prawnicy zwracają też uwagę na sytuację osób pozostających ze sobą w separacji. Zgodnie z art. 614 ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy orzeczenie separacji nie powoduje ustania małżeństwa. Osoba pełniąca funkcję publiczną będzie więc zobowiązania do wskazywania majątku osobistego małżonka, z którym jest w separacji, pomimo tego, że wspólność małżeńska została zniesiona z chwilą uprawomocnienia się orzeczenia o separacji. Jednak nadal istnieją odrębne majątki małżeńskie zasilone środkami pochodzącymi ze zniesionej wspólności małżeńskiej.

- Nielogicznym wydaje się obowiązek wykazywania w oświadczeniu majątkowym, majątku osobistego małżonka, z którym osoba zobowiązana pozostaje w separacji. Małżonkowie tacy bowiem, mogą od lat nie utrzymywać ze sobą kontaktu i prowadzić życie z innymi partnerami w związkach nieformalnych – uzasadnia Patrycja Grebla – Tarasek.

Bliski nie ma obowiązku przekazywania informacji prawdziwej

Sejmowe Biuro Analiz wskazuje zaś, że bliscy osoby obowiązanej do złożenia oświadczenia (w tym małżonek) nie mają obowiązku przekazywania informacji o swoim majątku osobie obowiązanej do złożenia oświadczenia. Jeśli zaś przekazują taką informację, nie mają obowiązku przekazywać informacji prawdziwej.

- Zatem, nakłada się na osoby zobowiązane do złożenia oświadczenia, sankcjonowany karnie, obowiązek niemożliwy do spełnienia. Nie można bowiem żądać podania zupełnych i pełnych informacji o stanie majątkowym określonego kręgu osób, od innej osoby nie będącej dysponentem takich informacji – uważają legislatorzy sejmowi.  

Oba projekty są obecnie rozpoznawane przez komisje sejmowe.

 

POLECAMY