Wniosek klubów PO oraz PiS o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu poparło 391 posłów, 55 było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu.

Obecnie starostów i marszałków województw wybierają odpowiednio rady powiatów i sejmiki województw. W swym projekcie Solidarna Polska zaproponowała, by - tak jak to ma miejsce w przypadku wójtów, burmistrzów i prezydentów miast - wybierani byli oni w wyborach bezpośrednich.
 

Podczas środowej debaty poseł Józef Rojek (SP) ocenił, że propozycje pozwolą na "demokratyzację samorządu". "Legitymizacja z wyboru bezpośredniego waży więcej niż z pośredniego" - podkreślił. W debacie za dalszymi pracami nad projektem opowiedział się także klub Ruchu Palikota
 

Halina Rozpondek (PO) uznała, że nowela zawiera dużo luk prawnych. Zwróciła uwagę, że projekt nie zakłada dodatkowych kompetencji starostów i marszałków, ani nie wzmacnia ich pozycji ustrojowej. Za niedopuszczalne uznała, że projekt pozostawia radom powiatów i sejmikom wybór wicestarostów i wicemarszałków.
 

Z jej argumentacją zgodzili się politycy PiS, PSL i SLD.

W uzasadnieniu projektu napisano m.in. że wprowadzenie bezpośredniego wyboru starosty i marszałka województwa, gwarantowałoby zwiększenie procesu demokratyzacji samorządu. Ponadto - wskazują wnioskodawcy - starosta oraz marszałek województwa zyskiwałby większą legitymację społeczną w zakresie sprawowanej funkcji.