W ostatnich miesiącach roku narastał konflikt między zwolennikami nieodległości Katalonii a centralnymi władzami Hiszpanii. W szczytowym momencie, po jednostronnym ogłoszeniu w dniu 27 października niepodległości regionu i zawieszeniu przez władze centralne rządu autonomicznego oraz zwołaniu wyborów regionalnych, sytuacja doprowadziła do skrajnej polaryzacji politycznej w Katalonii.

"Katalońskie dziennikarstwo coraz drożej płaciło za konflikt narastający między katalońskimi siłami proniepodległościowymi a rządem centralnym. Ostatnie miesiące 2017 roku, to najczarniejsze momenty, jeśli chodzi o wolność prasy w Katalonii" - podkreśla raport Reporterów bez granic.

"Mnożyły się przypadki wzajemnych obelg i napaści na dziennikarzy mediów hiszpańskich i katalońskich, tych, którzy reprezentowali (katalońską) linię niepodległościową, i linię obrony hiszpańskiej konstytucji, wskutek czego powstała niezwykle gęsta atmosfera niesprzyjającą wolności prasy w Katalonii" - napisano w raporcie.

Presję, jaką z obu stron wywierano w sprawie Katalonii na lokalne media i media zagraniczne, autorzy raportu porównują do "tych, jakie zaobserwowano podczas wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku". (PAP)