Stanowisko – przy nieobecności większości radnych PiS i wstrzymaniu się od głosu pozostałych – przegłosowali w poniedziałek radni rządzącej regionem koalicji PO, PSL, SLD i RAŚ.

7 grudnia posłowie PiS złożyli projekt nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska, zakładający zmianę zasad powoływania władz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Obecnie siedmioosobowe rady nadzorcze WFOŚiGW wybierają sejmiki wojewódzkie (w ich skład wchodzą przedstawiciele regionalnych dyrekcji ochrony środowiska, regionalnych rad ochrony przyrody, sejmikowych komisji środowiska, dyrektorzy odpowiednich wydziałów urzędów marszałkowskich, przedstawiciele organizacji ekologicznych, przedstawiciele samorządów gospodarczych oraz przewodniczący rad wyznaczeni przez ministra środowiska); rady nadzorcze następnie powołują trzyosobowe zarządy.

Według projektowanych zmian rady nadzorcze liczyłyby pięć osób, z których cztery wyznaczałyby NFOŚiGW, minister i wojewodowie, a jedynym przedstawicielem samorządu pozostawałby wiceprzewodniczący rady. Zarządy wojewódzkich funduszy miałyby być dwuosobowe. Mandaty dotychczasowych rad miałyby wygasać z dniem wejścia w życie znowelizowanej ustawy – 14 dni od jej ogłoszenia. W ciągu kolejnych 14 dni rada nadzorcza funduszu miałaby kierować wnioski do zarządu województwa o powołanie członków zarządu funduszu.

Jak napisano w uzasadnieniu poselskiego projektu, jego celem jest zmniejszenie kosztów funkcjonowania organów NFOŚiGW oraz WFOŚiGW, uproszczenie i przyspieszenie procedur powoływania ich członków, a w efekcie usprawnienie ich pracy.

W przyjętym w poniedziałek stanowisku Sejmik Woj. Śląskiego wyraża „głębokie zaniepokojenie i dezaprobatę” dla planowanych zmian. Radni podkreślają, że zmiany te: „godzą w samodzielność instytucjonalną WFOŚiGW jako samorządowych osób prawnych” i „stanowią poważne zagrożenie dla roli WFOŚiGW w systemie finansowania ochrony środowiska i gospodarki wodnej na poziomie województwa”.

Radni napisali też, że projektowane zmiany „prowadzą do pozbawienia władz województwa, organizacji pozarządowych - przedstawicieli organizacji ekologicznych działających na terenie województwa oraz samorządów gospodarczych wpływu na kierunki dofinansowania przedsięwzięć ekologicznych oraz na poziom udzielanej pomocy”, a także „prowadzą do centralizacji struktur WFOŚiGW tj. całkowitego ich podporządkowania administracji rządowej”.

W ocenie radnych woj. śląskiego zmiany też „naruszają podstawowe zasady Konstytucji RP takie, jak: zasadę decentralizacji władzy publicznej, podziału terytorialnego państwa, zasadę wykonywania przez samorząd zadań publicznych we własnym imieniu, a nie w imieniu jednostek administracji rządowej, podmiotowość prawną jednostek samorządu terytorialnego”.

Według rządzącej woj. śląskim koalicji, jeżeli zmiany wejdą w życie, będą oznaczały „niszczenie niezwykle skutecznie działającego od ponad 20 lat systemu wsparcia działań na rzecz ochrony środowiska realizowanych przez samorządy, organizacje pozarządowe, przedsiębiorców, spółdzielnie, wspólnoty a także mieszkańców naszego województwa”.

„Sejmik Woj. Śląskiego stoi na stanowisku, że centralizacja systemu, niezrozumienie - na szczeblu rządowym - potrzeb i specyfiki woj. śląskiego w aspektach środowiskowych spowoduje, że realizowane przez WFOŚiGW działania, nie tylko w obszarach finansowego wsparcia inwestycji prośrodowiskowych, ale i w obszarach edukacyjnych, okażą się po wprowadzeniu projektowanych zmian ustawy całkowicie nieefektywne lub niemożliwe do zrealizowania” - napisali w oświadczeniu radni.

W konkluzji Sejmik Woj. Śląskiego apeluje do Rządu RP i organów władzy ustawodawczej o odstąpienie od planowanych zmian ”jako niekonstytucyjnych oraz godzących finalnie w dobro społeczności lokalnych”.

Podczas poprzedzającej sesję konferencji prasowej marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa zaakcentował m.in. że wejście w życie projektowanych zmian będzie oznaczało m.in. utratę przez samorząd wojewódzki „bardzo poważnego narzędzia do skutecznej realizacji walki z niską emisją”.

„Niska emisja to nasze zdrowie, życie, tu nie powinno być polityki – powinna być absolutnie racjonalna gospodarka. Ten problem jest już dość mocno nagłośniony, współpracujemy z innymi samorządami, robimy wspólne programy. Jednym strzałem można wbić teraz nóż w plecy całej tej polityce” - mówił marszałek.

„Słyszymy że ministerialne plany to głównie odbudowa dróg rzecznych czy geotermia. Już Narodowy Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pokazał, że rezygnuje z działań z antysmogowych – to wycofanie się z programu KAWKA, niewdrożenie programy Ryś – więc źle to rokuje” - ocenił Saługa.

Prezes katowickiego WFOŚiGW Andrzej Pilot akcentował podczas konferencji, że zmiany będą zagrażały roli, jaką obecnie Fundusz odgrywa w regionie. „My wiemy, z jakimi problemami borykamy się regionalnie. Nie wiemy czy administracja rządowa zdaje sobie z tego sprawę, gdzie powinniśmy kierować środki na ochronę środowiska” - zaznaczył.(PAP)