Wieczystym użytkownikiem terenu po dawnym cmentarzu żydowskim w Płońsku, nieruchomości będącej własnością Skarbu Państwa, jest lokalna spółka City Star. Firma ta wystąpiła ostatnio do płońskiego starostwa powiatowego z ponownym wnioskiem o pozwolenie na budowę – poprzednio dokumentacja miała wadę formalną. Wcześniej, 24 lutego, City Star usunęła z terenu dawnej nekropolii kamienny obelisk poświęcony Żydom pomordowanym w czasie II wojny światowej oraz trzy macewy, będące częścią tamtejszego lapidarium.

W sprawie płońska Prokuratura Rejonowa prowadzi śledztwo, dotyczące znieważenia pomnika. Wywieziony obelisk i macewy zostały zabezpieczone.

Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce oraz Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie wydały we wtorek wspólne stanowisko, w którym wyraziły sprzeciw i oburzenie wobec działań City Star na terenie dawnego płońskiego cmentarza żydowskiego. Zwrócono w nim uwagę, iż obecnie toczy się postępowanie w Komisji Regulacyjnej, którego celem jest „odzyskanie nieruchomości i wszelkie prace na terenie cmentarza powinny zostać wstrzymane”. „Ostatnie działania firmy City Star – wywiezienie lapidarium – są nie tylko niezgodne z prawem, ale również wbrew wszelkim normom społecznym i moralnym. Wzywamy firmę City Star do zaprzestania działalności na terenie cmentarza” – podkreślono w stanowisku.

Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce oraz warszawska Gmina Wyznaniowa Żydowska przypomniały, że od połowy lat 80. XX wieku samorząd Płońska – miasta, z którego pochodzi pierwszy premier Izraela Dawid Ben Gurion - opiekuje się tamtejszym dawnym cmentarzem żydowskim, a przy lapidarium cyklicznie odbywały się m.in. uroczystości upamiętniające likwidację getta w tym mieście w okresie II wojny światowej.

„Kiedy w październiku 2015 r. dowiedzieliśmy się, że lokalna firma City Star, która jest wieczystym użytkownikiem nieruchomości, będącej własnością Skarbu Państwa, zamierza na terenie cmentarza wybudować centrum handlowe, natychmiast przystąpiliśmy do czynności prawnych zmierzających do zablokowania tego przedsięwzięcia. Takie działania są niedopuszczalne ze względów etycznych, dlatego nie ma i nie będzie naszej zgody na budowy na dawnych cmentarzach. Co więcej, są one niezgodne nie tylko z żydowskim prawem religijnym, które zakłada nienaruszalność miejsca pochówku, ale przede wszystkim z polskim prawem” – zaznaczono w stanowisku.

Urząd Miasta Płońska wydał oświadczenie, podpisane m.in. przez burmistrza Andrzeja Pietrasika, w którym wyrażono ubolewanie z powodu usunięcia pomnika i macew z terenu dawnego cmentarza żydowskiego, apelując jednocześnie o porozumienie i przywrócenie lapidarium. Tuż po zdarzeniu, 25 lutego, burmistrz powiadomił o nim policję.

„Uważamy, że byłe cmentarze oraz miejsca związane z historią Płońska powinny być otoczone należytą czcią i szacunkiem” – podkreślono w stanowisku Przypomniano w nim, że historia tamtejszej społeczności żydowskiej liczy 600 lat, a lapidarium było regularnie odwiedzane przez Żydów z całego świata i przedstawicieli władz Izraela. „Zdajemy sobie sprawę z powagi sytuacji. Nie powinno się ranić uczuć religijnych i naruszać zasad etycznych. W zaistniałej sytuacji należy dążyć do porozumienia, aby na tej działce przywrócono lapidarium – symbol wspólnego dziedzictwa Płońska i jego najnowszej historii” – brzmi oświadczenie samorządu.

„Jest nam po prostu przykro, że doszło do takiego wydarzenia i nie zostaliśmy poinformowani o zamiarze usunięcia pomnika. Burmistrz dowiedział się o tym od mieszkańców. Prowadzone jest śledztwo. Czekamy na rozwój wypadków” – powiedział PAP rzecznik płońskiego Urzędu Miasta Filip Przedpełski. Zastrzegł przy tym, iż teren dawnego cmentarza żydowskiego nigdy nie należał do samorządu miasta, a za nieruchomość będącą własnością Skarbu Państwa odpowiada na poziomie samorządu starostwo powiatowe.

Rzeczniczka płońskiego starostwa Anna Goliasz przyznała, że firma City Star nie zwracała się tam o pozwolenie na wywiezienie pomnika. Oceniła zarazem, iż starostwo nie jest stroną w sprawie usunięcia obelisku. „Działka jest w wieczystym użytkowaniu. Była przekazywana od właściciela do właściciela. Starostwo nie jest stroną w tej sprawie” – powiedziała PAP, pytana o usunięcie pomnika. Dodała, że w rejonie dawnego płońskiego cmentarza działa już pierwsza część wybudowanego centrum handlowego. Przyznała też, że spółka City Star występowała z wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę kolejnej części centrum handlowego, ale postępowanie to zostało umorzone w lutym, gdyż firma nie uzupełniła w odpowiednim czasie dokumentów. „Wczoraj złożono ponownie wniosek o pozwolenie na budowę między innymi na tę działkę” – poinformowała we wtorek rzeczniczka płońskiego starostwa.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku, której podlega prokuratura płońska, Iwona Śmigielska-Kowalska powiedziała PAP, że wszczęte śledztwo, dotyczy znieważenia pomnika i na obecnym etapie prowadzone jest „w sprawie”. „Pomnik i macewy, które wywieziono zostały zabezpieczone. W ramach postępowania ocenie poddana zostanie cała dokumentacja dotycząca nieruchomości. Wyjaśniane będzie między innymi czy było zezwolenie na usunięcie pomnika i czy macewy, które wywieziono są wpisane do rejestru zabytków” – wyjaśniła prokurator.

Do chwili nadania tej depeszy PAP nie udało się skontaktować z przedstawicielami spółki City Star – nikt nie odbierał telefonu w siedzibie firmy. W oświadczeniu City Star publikowanym wcześniej w płońskich mediach, spółka podkreśliła, że tamtejszy dawny cmentarz żydowski to, zgodnie z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego, nieruchomość przeznaczona pod zabudowę m.in. na obiekty usługowe, a dla potrzeb inwestycji „inwestor zabezpieczył obiekty znajdujące się na działce, celem ich przeniesienia w inne miejsce”. (PAP)