W środę strony rozpoczęły przedstawianie swoich stanowisk w sprawie. Oprócz dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat prokurator z Bielska-Białej zażądał też dla prezydenta Opola kary grzywny w wysokości 10 tys. zł.

 Sprawa toczy się od 10 lat. Zajmuje się nią Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej. Prezydent Opola Ryszard Zembaczyński oskarżony jest o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przy udzielaniu kredytu w wysokości 1,5 mln zł w czasie, gdy był dyrektorem opolskiego oddziału Banku Ochrony Środowiska. Prokuratura zarzuca mu, że nienależycie sprawdził dokumenty finansowe firmy, która w 2001 r. wyłudziła 1,5 mln zł kredytu z opolskiego oddziału Banku Ochrony Środowiska. Chodzi m.in. o dokumenty z urzędu skarbowego, którymi ta firma się posługiwała.

 "Podtrzymuję w stu procentach stwierdzenie, że w żaden sposób nie naruszyłem prawa bankowego i cywilnego. Nie przyznaję się do winy, wierzę w niezawisły wyrok sądu" – powiedział w środę PAP Zembaczyński.

 Jak poinformował sędzia Sablik, wyrok w tej sprawie zapadnie najprawdopodobniej 11 kwietnia. (PAP)

 kat/ son/ jbr/