Na ławie oskarżonych zasiadało 15 osób. Najpoważniejsze zarzuty ciążyły na ośmiu z nich. Były oskarżone o to, że na początku minionej dekady tworzyły grupę przestępczą wyłudzającą towary i pieniądze. Według prokuratury wyłudzili co najmniej 6-7 milionów złotych. Wiodącą rolę pełnił Waldemar M., który został skazany na 4 lata więzienia i Tomasz R., który spędzi za kratami 5 lat. "Ekspertem" od wyłudzania kredytów bankowych była bielszczanka Ewa S. Sąd wymierzył jej karę 3,5 roku więzienia. Pozostali oskarżeni otrzymali niższe wyroki.

Zembaczyński było oskarżony o to, że jako dyrektor opolskiej filii Banku Ochrony Środowiska, znając złą kondycję finansową firmy Waldemara M., udzielił jej w 2001 roku kredytu w wysokości 1,5 mln zł. Firma nie spłaciła ani złotówki. Wraz z Zembaczyńskim identyczne wyroki usłyszało dwóch jego ówczesnych współpracowników. (PAP)

szf/ bos/ jbr/