Sekretarz regionu podlaskiego PO, zastępca prezydenta Białegostoku Andrzej Meyer mówił we wtorek na konferencji prasowej, że władze regionalne obu partii podjęły uchwały w których stwierdziły, że jedynym koalicjantem w sejmiku ma być drugie ugrupowanie.

Szczegóły nie są jednak jeszcze uzgodnione. "Chcemy dojść do tego, żeby oba ugrupowania były w sposób reprezentatywny, należyty, reprezentowane" - mówił Meyer. Zapewnił, że Platforma nie stawia warunków, a "przedstawia propozycje do rozmów".

Liderzy podlaskiej PO liczą, że wszystko uda się uzgodnić do najbliższego poniedziałku. Wtedy odbędzie się bowiem sesja sejmiku z wyborem przewodniczącego oraz zarządu województwa.

W nowym sejmiku województwa podlaskiego 12 mandatów ma PiS, 9 - PSL, 8 - Platforma Obywatelska, 1 - SLD-Lewica Razem.

Cztery lata temu PO i PiS zdobyły po 11 mandatów, PSL miał ich 5, SLD 3. Władzę sprawowała również koalicja Platformy i ludowców. Podział stanowisk był taki, że przewodniczący sejmiku i dwaj wicemarszałkowie w 5-osobowym zarządzie byli z PSL, marszałek i dwaj członkowie zarządu - z PO.

Teraz to ludowcy domagają się trzech miejsc w zarządzie województwa (w tym stanowiska marszałka), bo 16 listopada mieli lepszy wynik od dotychczasowego koalicjanta.

PO prowadzi też rozmowy z wybranym na trzecią kadencję prezydentem Białegostoku Tadeuszem Truskolaskim. Jak to ujął we wtorek przewodniczący podlaskiej PO Robert Tyszkiewicz, to rozmowy "w formacie koalicyjnym".

Platforma wsparła kandydaturę Truskolaskiego, który tym razem startował z własnego komitetu, a w drugiej turze bezpośrednio zaangażowała się w kampanię wyborczą.

Tyszkiewicz mówił, że dla Platformy Obywatelskiej praca nad tą koalicją z komitetem Truskolaskiego będzie opierała się na zasadzie "nie pogorszenia pozycji PO w samorządzie Białegostoku". Obecnie np. dwóch, z trzech zastępców Truskolaskiego, to działacze PO.

Tyszkiewicz mówił dziennikarzom, że w Radzie Miasta Białystok zarówno PO, jak i komitet Truskolaskiego mają po 6 mandatów (większość ma PiS). "To wystarczająca przesłanka, by oczekiwać partnerstwa także na poziomie uczestnictwa w samorządzie miejskim" - powiedział.

Zdaniem Tyszkiewicza to aktywny udział wyborców Platformy w drugiej turze wyborów zdecydował o zwycięstwie Tadeusza Truskolaskiego. "Przy takiej aktywności PiS, to nie ma co do tego wątpliwości, kto budował alternatywę dla kandydatury pisowskiej na prezydenta Białegostoku" - uważa poseł PO. (PAP)