Rzecznik prezydenta Opola Alina Pawlicka-Mamczura wyjaśniła, że przeprowadzenie odkomarzania będzie możliwe, bo na ostatniej sesji rady miasta radni zdecydowali o przekazaniu na ten cel pieniędzy, a w czwartek miasto wystawiło zlecenie firmie, która ma przeprowadzić opryski.

„Plaga komarów niestety się utrzymuje i jest dla mieszkańców bardzo uciążliwa, stąd ta decyzja” – dodała. Opryski mają zostać wykonane do końca przyszłego tygodnia. Ze względu na koszty akcja nie obejmie jednak całego miasta, a jego najczęściej odwiedzane miejsca. Będą to m.in. wyspa Bolko, bulwary nadodrzańskie, okolice Kanału Młynówka i Stawu Zamkowego przy ul. Barlickiego, okolice Młodzieżowego Domu Kultury i amfiteatru, skansenu w Opolu-Bierkowicach, cmentarza oraz parku na osiedlu Armii Krajowej, a także trzech opolskich kąpielisk – Maliny, Silesii i Bolko.

„Miejsca te zasugerowali sami mieszkańcy. Łącznie oprysk będzie przeprowadzony na około 160 hektarach powierzchni. Koszt akcji odkomarzania to prawie 11 tysięcy zł” – dodała Pawlicka-Mamczura. W puli pieniędzy z budżetu miasta przeznaczonych na odkomarzanie zostało jeszcze 4 tys. zł, na wypadek gdyby zaszła potrzeba powtórzenia oprysków w niektórych punktach.

Wiceprezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski dopowiedział, że zwrócono się też do wojewody opolskiego o pomoc w wysokości 160 tys. zł na tego typu opryski w całym mieście. „Złożyliśmy takie zapytanie półtora tygodnia temu, ale nie mamy jeszcze odpowiedzi” – dodał Wiśniewski.

Rzecznik prasowy wojewody opolskiego Jacek Szopiński podał PAP, że Opole jest wśród 53 (na 71 ogółem) gmin, które – zapytane przez powiatowe centra zarządzania kryzysowego - zgłosiły potrzebę odkomarzania. „W budżecie wojewody nie zostały przewidziane środki na realizację tego zadania. Sprawdzamy jednak możliwości ewentualnego pozyskania na ten cel pieniędzy z Warszawy” – dodał Szopiński.