Jak podała Najwyższa Izba Kontroli, władze województwa w niewielkim stopniu mogły przeciwdziałać zmniejszaniu się dochodów - w związku ze spowolnieniem gospodarczym -, ale miały istotny wpływ na poziom wydatków. Działania zaradcze Zarządu okazały się jednak nieskuteczne – podkreśliła NIK, która wzięła pod lupę finanse Mazowsza w okresie od 2010 r. do pierwszego półrocza 2014 r.

W latach 2010-12 Mazowieckie znajdowało się blisko granicy dopuszczalnego poziomu zadłużenia (zadłużenie w relacji do dochodów na poziomie 60 proc.). W 2013 r., w związku z pogarszającą się koniunkturą gospodarczą, zmniejszyły się dochody województwa, co przy braku odpowiedniej redukcji wydatków skutkowało przekroczeniem dopuszczalnego progu zadłużenia oraz powstaniem zobowiązań wymagalnych wobec Skarbu Państwa – wskazała NIK.

Jak oceniła Izba, "sytuacja ta wynikała zarówno ze słabości systemu dochodów województw, jak i z niedostosowania przez Zarząd skali wydatków do zmniejszonych możliwości finansowych województwa".

Wg NIK Zarząd ustalił dochody na 2013 r. z pominięciem zasady ostrożnego planowania. Pod koniec 2012 r. pojawiły się bowiem poważne symptomy spowolnienia gospodarczego, a prognozy makroekonomiczne na kolejny rok zostały znacząco obniżone przez najważniejsze krajowe i międzynarodowe instytucje zajmujące się analizami gospodarczymi. Mimo tych sygnałów w budżecie przyjęto bardzo optymistyczną prognozę dochodów.

W 2013 r. Zarząd starał się o zmniejszenie wpłaty do budżetu państwa przeznaczonej na część regionalną subwencji ogólnej dla województw, czyli tzw. janosikowego i o pożyczkę ze Skarbu Państwa w celu sfinansowania zobowiązań z tytułu tej wpłaty; ograniczył też wydatki w ostatnich miesiącach roku. Ale działania te były znacząco spóźnione oraz nie były wystarczające, by zapobiec powstaniu zobowiązań wymagalnych – zaznaczyła NIK.

W efekcie Mazowieckie znalazło się na przedostatniej, 15. pozycji wśród województw pod względem średnich dochodów netto (czyli dochodów po odliczeniu tzw. janosikowego) w przeliczeniu na jednego mieszkańca, podczas gdy jeszcze w 2008 r. zajmowało 4. miejsce.

Jak podkreśliła Izba, "sytuacja, w której w długim okresie region cechujący się najwyższym poziomem gospodarczym znajduje się na przedostatnim miejscu w kraju pod względem dochodów rozporządzalnych w przeliczeniu na 1 mieszkańca, jest w skali europejskiej dosyć nietypowa i może zniechęcać województwa do podejmowania działań aktywizujących gospodarkę". "Wady obecnego systemu dochodów województw ujawniają się szczególnie silnie w sytuacji niższej koniunktury gospodarczej" – oceniła NIK.

W sytuacji istotnego zmniejszenia się dochodów podatkowych, która następuje po okresie dobrej koniunktury, województwo jest obciążone podwójnie – nie tylko otrzymuje niższe dochody podatkowe, ale musi dokonywać wysokich wpłat do budżetu państwa, które są obliczane w oparciu o wysokie wpływy podatkowe sprzed dwóch lat" – wyjaśniła Izba.

Dlatego NIK zwróciła się do ministra finansów o prace nad zmianami w systemie dochodów województw, by wyeliminować jego największe wady, w tym m.in. dużą zmienność obowiązkowych wpłat do budżetu państwa, spowodowaną ich oparciem na jednym, bardzo niestabilnym i trudnym do prognozowania w perspektywie wieloletniej podatku dochodowym od osób prawnych.

Z kolei marszałkowi województwa Izba zaleciła m.in. ograniczenie wydatków i dostosowania ich planowania do realnie oszacowanych źródeł finansowania.

Janosikowe to system subwencjonowania biedniejszych województw z części środków, jakie przekazują bogatsze samorządy. Samorząd woj. mazowieckiego jest płatnikiem netto tych subwencji. (PAP)