Dla Suwałk najważniejsza w tym okresie będzie budowa obwodnicy miasta - podkreślił w rozmowie z PAP asystent prezydenta Suwałk Kamil Sznel. "Jest to zadanie rządu. Prezydent Suwałk będzie zabiegał, by wpisać tę inwestycję do krajowego programu budowy dróg na lata 2014-2020" – powiedział.

Budowa obwodnicy Suwałk miała rozpocząć się w 2015 roku, ale rząd przesunął ją na listę rezerwową.

Władze samorządowe zamierzają zaprosić premiera Donalda Tuska do Suwałk w ramach zapowiadanych konsultacji ws. podziału unijnych środków. Chcą, by zobaczył zakorkowane przez ciężarówki miasto; dziennie przez Suwałki przejeżdża ok. 5 tysięcy tirów. Prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz ma nadzieję, że Tusk zaproszenie przyjmie i wysłucha suwalczan.

Suwalczanie chcą obwodnicy, bo miasto przecina droga krajowa nr 8 prowadząca do przejścia granicznego z Litwą w Budzisku. Odcinek ten ma być w przyszłości częścią międzynarodowej drogi ekspresowej Via Baltica. Według planów GDDKiA obwodnica ta miała łączyć się z budowaną obwodnicą Augustowa.

Władze Suwałk zapowiadają, że będą także pozyskiwały pieniądze na drogi lokalne. Jedną z takich inwestycji będzie rozbudowa ulicy Armii Krajowej, którą można dojechać do nowo powstałej części miasta, na której znajdują się obiekty handlowe i planowana jest budowa kolejnych. Inwestycja ma kosztować kilkanaście mln zł.

Zgodnie z uzgodnieniami budżetowymi przywódców UE, co najmniej 20 proc. wydatków z kasy UE na lata 2014-2020 ma być przeznaczone na cele środowiskowe i ochrony klimatu. Dlatego suwalski samorząd będzie chciał pozyskać fundusze unijne na ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w suwalskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej, które ogrzewa to 70-tysięczne miasto. Innym projektem ekologicznym będzie zagospodarowanie dorzecza rzeki Czarnej Hańczy. Chodzi o oczyszczenie rzeki, zagospodarowanie jej brzegów, stworzenie bulwarów: ścieżek rowerowych i spacerowych oraz ustawienie ławek i oświetlenia.

Suwalski samorząd ma także gotowy projekt budowy lokalnego małego lotniska. Według wstępnego kosztorysu budowa pasa startowego i infrastruktury portu lotniczego mogłoby kosztować ok. 20 mln zł. „To ważna inwestycja dla tej części Polski, która nie ma w ogóle lotniska, a jest ono potrzebne jeśli chcemy rozwijać region Północno-Wschodniej Polski i otwierać go np. na zagranicznych inwestorów” – dodał Sznel. O takie lotnisko od lat zabiegają m.in. władze Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

bur/ dym/ mow/