Gala "Ira Aldridge – in memoriam" w Pałacu Poznańskiego poświęcona była pamięci pierwszego czarnoskórego tragika szekspirowskiego. W Łodzi w szczególny sposób uczczono okrągłą rocznicę śmierci jednego z najbardziej znanych aktorów XIX w., ponieważ w 1867 r. zmarł on w tym mieście i został pochowany na łódzkim Starym Cmentarzu.

"To był wybitny aktor – gwiazda europejskich scen teatralnych, przyjmowana na dworach królewskich. Mieliśmy to szczęście, że dokładnie 150 lat temu znaleźliśmy się na trasie jego występów. Tu w Łodzi, w teatrze Paradyż miały odbyć się trzy przedstawienia, w których miał zagrać swoją popisową rolę Otella. Niestety, nagle zachorował i zmarł 7 sierpnia 1867 r. Rocznica tego wydarzenia to dobra okazja, żeby przypomnieć o tej niezwykłej postaci" – powiedział PAP przed uroczystością wiceprezydent Łodzi Krzysztof Piątkowski.

Dodał, że o ówczesnej popularności Aldridge'a świadczy fakt, iż w ceremonii pogrzebowej uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy osób i ówczesny prezydent Łodzi – Edmund Pohlens. "To dowód na to, że był doceniany przez łodzian i ważny dla kultury tego miasta" – zaznaczył.

Prezes Towarzystwa Przyjaciół Łodzi senator Ryszard Bonisławski przypominając osiągnięcia artysty podkreślił na wyświetlonym filmie, że był nie tylko najsławniejszą postacią artystycznego życia XIX wieku, ale w czasie swojego tournee po Europie niósł idee demokratyczne. Z tego względu, jego nagłej śmierci w Łodzi towarzyszyły liczne podejrzenia – uważano, że mógł paść ofiarą zamachu. Najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu 60-letniego aktora było jednak zapalenie płuc.

Prof. Krystyna Kujawińska-Courtney z Centrum Badań Szekspirowskich Uniwersytetu Łódzkiego prezentując życie i twórczość amerykańskiego aktora zwróciła uwagę, że jego gra na scenach w Europie wywoływała bezprecedensowe zainteresowanie twórczością Williama Szekspira. "Wprowadził tego dramaturga m.in. do serbskiej kultury. Jego interpretacja Otella na terenie Polski przyczyniła się zaś do pierwszego tłumaczenia na język polski sztuki Szekspira" – wyjaśniła.

Podkreśliła, że był pierwszym czarnoskórym aktorem grającym "białe" role, np. Króla Leara, Hamleta, Makbeta i Richarda III.

Wspomnienia o urodzonym w Nowym Jorku artyście w Sali Lustrzanej uświetniły mini koncert fortepianowy, odczytanie fragmentu poematu Tuwima "Kwiaty Polskie" poświęconego wizycie aktora w Łodzi oraz zadeklamowanie - również w oryginale przez aktora Omara Sangare - szekspirowskich strof Otella - sztandarowej roli Aldridge'a.

 

"Ira Aldridge był dla mnie wyznacznikiem motywacji i miejsca, do którego dążyłem w życiu zawodowy. Dla mnie to wzór aktora, który nie tylko szuka sceny, roli i publiczności, ale i różnorodności natury ludzkiej. Jego osiągnięcia były wyznacznikiem drogi dla ciemnoskórych aktorów" – powiedział PAP urodzony w Polsce, a obecnie mieszkający w Nowym Jorku Sangare.

Przyznał, ze pamięć o Aldridge'u wciąż jest żywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie istnieje ok. 70 teatrów jego imienia, a także zespoły teatralne i ulice. W siedzibie brytyjskiego The Royal Shakespeare Company znajduje się natomiast oryginalne krzesło z jego imieniem.

Po uroczystościach w w Muzeum Miasta Łodzi zabytkowe autobusy zawiozły gości na ewangelicką część Starego Cmentarza, gdzie złożono kwiaty przy nagrobku artysty z jego fotografią w roli Otella.

Pamięci aktora poświęcona jest także tablica znajdująca się na budynku dawnego teatru Paradyż przy ul. Piotrkowskiej 175.

Ira Aldridge urodził się 24 lipca 1807 r. w Nowym Jorku. Karierę artystyczną rozpoczął w Stanach Zjednoczonych; później wyjechał do Anglii. Przez niemal ćwierć wieku grał w teatrach na Wyspach Brytyjskich, a w latach 1852-67 odbywał tournee po Europie m.in. na terenach dzisiejszej Belgii, Niemiec, Danii, Szwecji, Szwajcarii, Czech, Rosji, Francji i Polski, do której przyjeżdżał siedmiokrotnie. Na scenie spędził 40 lat. O jego kunszcie aktorskim pisali m.in. Walter Scott, Hans Christian Andersen, baron von Humboldt, Franz Liszt, Taras Szewczenko, Charles Dickens czy Lew Tołstoj. (PAP)