Do końca roku powstać ma w Łodzi w sumie sześć woonerfów - na ulicach: Traugutta i

Piramowicza w centrum miasta oraz na czterech osiedlowych uliczkach.

Pierwszy łódzki woonerf, nazywany po polsku podwórcem - na wzór ulic w Holandii,

czy Skandynawii - powstał w ub. roku na fragmencie jednokierunkowej ul. 6-go Sierpnia. Pojawiły się tam m.in. nowe drzewa i kwiaty, ławki, latarnie, a latem - ogródki restauracji. Projekt zrealizowany w ramach budżetu obywatelskiego kosztował ok. 1,4 mln zł.

I właśnie jego przedłużeniem będzie podwórzec na ul. Traugutta, a prace ruszą od

najbliższego poniedziałku. Pojawią się na nim podobne drzewa w donicach, elementy

małej architektury, w tym liczne ławki, a nawierzchnia wykonana będzie z takiej samej czerwonej i szarej kostki granitowej oraz - na niewielkim fragmencie - ułożona zostanie szachownica z kostki w odcieniach szarości.

Powstanie też plac zabaw na skwerze przy ulicy Sienkiewicza; będą też miejsca na ogródki kawiarniane, czy restauracyjne. Na woonerfie będzie w sumie kilkanaście miejsc parkingowych m.in. we wnękach między budynkami i na samej ulicy, a w

przyszłości niewykluczona jest budowa wielopoziomowego parkingu w przestrzeni między kamienicami.

Jak podkreśliła wiceszefowa Zarządu Dróg i Transportu Katarzyna Mikołajec, ma to być przestrzeń przyjazna dla przechodniów czy rowerzystów, dlatego zostanie

zaplanowana tak, aby wymóc wolniejszy ruch samochodów.

"Będziemy stosowali takie wymuszenia elementami małej architektury, które będą

zmieniały tor jazdy z jednej strony na drugą. To będzie powodowało, że samochody

będą musiały zwolnić, ale dodatkowo powstaną niewielkie progi zwalniające wykonane

w kostce. To wszystko ma spowodować, że przede wszystkim przechodnie będą czuli się tutaj bezpiecznie" - mówiła w czwartek dziennikarzom Mikołajec.

Prace mają się zakończyć 7 października. Na czas przebudowy ulica zostanie całkowicie zamknięta na odcinku od Piotrkowskiej do Sienkiewicza; planowana jest także wymiana podziemnej infrastruktury m.in. instalacji gazowej. W ramach

tymczasowej organizacji ruch ma zostać dopuszczany w dwóch kierunkach na równoległej ulicy Moniuszki.

W wakacje - najpóźniej z początkiem sierpnia, po rozstrzygnięciu przetargu na wykonawcę - ma ruszyć także przebudowa ul. Piramowicza. Ten woonerf ma być podzielony na dwie części - reprezentacyjną i techniczną, z miejscami parkingowymi, a przy przebudowie ma być wykorzystana zabytkowa kostka klinkierowa. Oba nowe podwórce to także projekt zgłoszony przez mieszkańców i finansowane z budżetu obywatelskiego.

W woonerfy zmienią się w tym roku także cztery osiedlowe uliczki w Łodzi:

Kozietulskiego, Pszenna, Świerkowa i Selekcyjna. Ruch aut zostanie na nich ograniczony, pojawi się zaś zieleń i meble miejskie. Koszt tego projektu wynieść ma 3,7 mln zł. W przyszłym roku - dzięki pieniądzom unijnym - ruszyć ma zaś

przebudowa na podwórzec zabytkowej ul. Moniuszki, zwanej niegdyś Pasażem Meyera.

Termin woonerf pochodzi z holenderskiego i w wolnym tłumaczeniu oznacza "ulicę do mieszkania"; polskim określeniem jest podwórzec. Termin ten dotyczy projektowania ulicy w strefie zurbanizowanej w taki sposób, aby przy zachowaniu kluczowych funkcji uspokoić ruch na niej - stworzyć przestrzeń o wysokim poziomie bezpieczeństwa i walorach estetycznych, gdzie przyjemnie można spędzić czas. (PAP)