Działacze Kukiz’15 odnieśli się do toczącej się od kilku dni w radomskich mediach dyskusji między politykami obydwu partii na temat stanu przygotowania miasta do inwestycji drogowych.

Parlamentarzyści PiS zarzucili wywodzącym się z PO władzom Radomia niewłaściwe decyzje i złe przygotowanie inwestycji. Chodzi m.in. przebudowę miejskich fragmentów przebiegających przez Radom dróg krajowych nr 12 i 9, a także o budowę śródmiejskiej obwodnicy.

PiS zażądał odwołania odpowiedzialnego za infrastrukturę drogową wiceprezydenta. PO uważa, że brakuje dobrej woli ze strony PiS. Czeka na to, by politycy z tej patii wywiązali się z obietnic wyborczych, zapisanych w tzw. kontrakcie dla Radomia.

Według działaczy Kukiz’15 niepowodzenia Radomia wynikają „tylko i wyłącznie z wojen, które uprawiają obydwie partie”. „Nasuwa się pytanie, czy to PiS przeszkadza w realizacji zadań Platformie, czy odwrotnie. Można się spodziewać, że jednym i drugim zależy na tym samym, czyli żeby robić sobie na złość, a radomianie na tym tracą” - powiedział Mordak.

Według posła Kukiz'15 w Radomiu konflikt pomiędzy PiS i PO jest najbardziej widoczny w relacjach miasto-państwo, kiedy chodzi np. o pieniądze rządowe, które miałyby służyć wywodzącym się z PO władzom miasta do realizacji inwestycji.

„Wydaje się, że o ile istnieje pewna symbioza na poziomie samorządowym, to na szczeblu państwo-miasto robi się igrzyska dla ludu, które mają dowodzić, że jednak te partie są w sporze, a chodzi o nic innego jak o przejmowanie władzy i oszukiwanie ludzi” - podkreślił Mordak.

Polityk Kukiz’15 zaapelował do mieszkańców Radomia o większą aktywność. „Należy przerwać ten chocholi taniec. Wszyscy możemy wywierać nacisk na polityków PiS i PO, by wreszcie dogadali się dla dobra miasta i zaczęli realizować swoje obietnice” - powiedział poseł. Dodał, że radomianie mogą przychodzić na dyżury poselskie, pisać maile do parlamentarzystów. (PAP)