O nowej społecznej funkcji Lenartowicz, której nazwisko wymieniane jest też w kontekście wakatu na stanowisku wicewojewody śląskiego, poinformował podczas środowej konferencji prasowej szef śląskiej PO Tomasz Tomczykiewicz. Odpowiedzialny za kampanię internetową w regionie ma być natomiast Łukasz Borkowski.

„Mam nadzieję, że ten zespół się spisze i będziemy mieli dobry wynik” - zaznaczył Tomczykiewicz.

Sama Lenartowicz mówiła w kontekście swej nowej funkcji głównie o przyjętym dzień wcześniej przez rząd programie „Śląsk 2.0”. Jak oceniła „program dla Śląska to wielkie wyzwanie i tak naprawdę nasze pięć minut” - wiążą się z nim bowiem środki finansowe i instrumenty prorozwojowe, ale też swego rodzaju zaakcentowanie, że region jest motorem napędowym polskiej gospodarki.

„Cieszymy się, że w tym programie znalazły się propozycje wypracowane tu na miejscu. To propozycje nowoczesnego spojrzenia na gospodarkę w połączeniu z docenieniem sfery społecznej. Bo ludzie przede wszystkim chcą mieć pracę, żeby się rozwijać. Ten rozwój połączony jest z miejscami pracy i to miejscami pracy nowoczesnymi” - mówiła Lenartowicz.

Odnosząc się do zarzutów, że dokument „Śląsk 2.0” składa się głównie z propozycji i działań już znanych – wypracowanych nie przez rząd, a regionalne samorządy i instytucje, Lenartowicz uznała, że „świadczy to tylko o uspołecznieniu tego programu”.

„Tu nie chodzi o casting na nowości, tylko wypracowanie modelu, który poprzez synergię i systemowe złożenie działań da impuls rozwojowy i znalezienie źródeł finansowania” - podkreśliła. „Przecież wszystkie projekty, zwłaszcza technologiczne, wymyślają fachowcy i to raczej zaleta, że program opiera się na myśli wypracowanej tu przez fachowców” - dodała.

W kontekście krytyki opozycji wskazującej na trudną sytuację regionu i jego mieszkańców Lenartowicz mówiła m.in., że już do tej pory w regionie silnie wspierana była przedsiębiorczość.

„Tylko z Regionalnego Programu Operacyjnego 2007-2013 mamy zrealizowanych 5 tys. projektów tylko w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. To nie upadłe przedsiębiorstwa realizują te przedsięwzięcia. To jest ponad 750 mln zł wydanych środków z RPO i drugie tyle z programów krajowych. To pieniądze pieniądze wpompowane w naszą regionalną gospodarkę, tworzą miejsca pracy, dochód gospodarstw domowych, ale też napędzają nas ku rozwojowi” - akcentowała.

„Myślę, że tą drogą pójdziemy – jest to czas na takie wspólne działania na rzecz uczynienia z tego regionu regionu na miarę naszych oczekiwań, ale też na miarę naszych możliwości. A te możliwości są dziś większe niż kiedykolwiek” - podkreśliła.

Szef kampanii internetowej śląskiej PO zapewnił, że skoncentruje się ona na pozytywnym przekazie. „O wiele łatwiej stworzyć jest spoty, które wywołują emocje, niż odnosić się do programu opartego na twardych danych. Natomiast naszym zadaniem będzie zakomunikowanie go w zrozumiały sposób, tak żeby każdy mógł się z nim zapoznać – również poprzez media społecznościowe” - zapowiedział Borkowski.

Lenartowicz nie chciała w środę odpowiadać na pytania dotyczące jej potencjalnej przyszłej kandydatury na funkcję wicewojewody śląskiego. „To decyzje tych organów i instytucji, które powołują na określone stanowiska” - powiedziała.

Nazwisko Lenartowicz jest łączone przez część regionalnych mediów i polityków z wakatem na funkcji drugiego wicewojewody śląskiego od 25 czerwca, gdy został z niej odwołany dotychczasowy wicewojewoda Piotr Spyra (PO). 22 czerwca nastąpiła również zmiana na stanowisku, które do tej pory zajmowała Lenartowicz. Członkiem zarządu woj. śląskiego został wówczas Henryk Mercik z Ruchu Autonomii Śląska, który dołączył do rządzącej regionem koalicji PO-PSL-SLD.(PAP)