Rozmowa odbyła się dzień po referendum w sprawie niepodległości Katalonii, podczas którego doszło do starć z policją.

Według Pałacu Elizejskiego w trakcie rozmowy prezydent Francji nie wspominał jednak o atmosferze przemocy, która towarzyszyła niedzielnemu głosowaniu.

Macron podkreślił w trakcie rozmowy z Rajoyem, że dla niego w Hiszpanii istnieje "tylko jeden rozmówca".

Prezydent rozmawiał również z szefem hiszpańskiego rządu o swoich propozycjach zreformowania Europy. Podkreślił, że dotychczasową "ścisłą współpracę francusko-hiszpańską ocenia jako sukces" - napisał Pałac Elizejski.

W poniedziałek Komisja Europejska wezwała strony konfliktu w Hiszpanii do dialogu, uznając, że "przemoc nigdy nie może być instrumentem polityki". Nadmieniła jednocześnie, że "na mocy hiszpańskiej konstytucji głosowanie w Katalonii nie było legalne".

Katalońskie służby medyczne poinformowały, że w wyniku starć z policją, do których doszło podczas referendum, udzielono pomocy medycznej 893 osobom.

Według katalońskich władz w starciach z wyborcami, którzy nie chcieli dopuścić do zamknięcia lokali wyborczych czy konfiskaty urn oraz kart do głosowania policja użyła pałek i gumowych kul, a także w jednym wypadku gazu łzawiącego.

Regionalny rząd Katalonii poinformował w nocy z niedzieli na poniedziałek, że w referendum oddało głosy ok. 2,26 mln osób spośród 5,34 mln uprawnionych. 90 proc. głosujących opowiedziało się za niepodległością regionu, 8 proc. było przeciwnych, a pozostałe głosy były nieważne.

Władze centralne w Madrycie od dawna sprzeciwiają się planom ogłoszenia niepodległości przez 7,5-milionową Katalonię, która jest najbogatszym regionem Hiszpanii.

(PAP)