W środę Regionalna Izba Obrachunkowa negatywnie zaopiniowała wniosek komisji rewizyjnej Rady Miasta Białystok w sprawie nieudzielenia absolutorium prezydentowi za 2014 rok.

W uzasadnieniu opinii 3-osobowy skład orzekający Izby zwrócił uwagę, że RIO - jako organ nadzoru - nie może się wypowiadać w zakresie oceny gospodarności czy celowości wydatków gminy. "Badaniu podlega wyłącznie ocena zgodności z prawem (legalność)" - podkreślono.

Klub radnych PiS ma w Radzie Miasta Białystok większość. Na czwartkowej konferencji prasowej jego radni podtrzymali swoją wcześniejszą zapowiedź, że zagłosują zgodnie z wnioskiem komisji rewizyjnej, czyli przeciw udzieleniu absolutorium.

"Po analizie opinii RIO my podtrzymujemy swoje stanowisko. Nie ma przesłanek, żeby udzielić panu prezydentowi absolutorium i nasz klub Prawa i Sprawiedliwości będzie głosował za jego nieudzieleniem" - mówił przewodniczący rady miasta Mariusz Gromko.

Przewodniczący komisji rewizyjnej radny Piotr Jankowski polemizował z uzasadnieniem RIO do wydanej opinii.

Skład orzekający RIO w Białymstoku ocenił m.in., że w budżecie miasta, w którym zaplanowano bardzo wiele zadań, wskazane przez komisję rewizyjną rozbieżności dotyczące wydatków na inwestycje "nie są istotne kwotowo". I wyliczył, że w tym zakresie między planem a wykonaniem rozbieżności te wynosiły niecały 1 proc.

Jankowski mówił, że chodzi o prawie 2 mln zł. "Dla nas, dla mieszkańców, dla radnych Białegostoku, 2 mln zł z niewykonania budżetu, to jest bardzo wiele" - dodał.

Wcześniej RIO pozytywnie oceniła realizację budżetu Białegostoku za 2014 rok, ale musiała to zrobić ponownie wobec wniosku komisji rewizyjnej o nieudzielenie absolutorium i odnieść się do uwag tej komisji. Jej opinia nie jest dla radnych wiążąca.

Izba będzie też, w trybie nadzoru prawnego nad działalnością finansową samorządu, badać zgodność z prawem już podjętej przez radę uchwały ws. absolutorium.

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, nieudzielenie absolutorium prezydentowi miasta pozwala radzie podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania prezydenta. Ale jest to możliwe tylko wtedy, gdy taka uchwała jest podjęta po 9 miesiącach od dnia wyboru prezydenta i nie później, niż 9 miesięcy przed upływem jego kadencji.

W praktyce oznacza to, że nieudzielenie absolutorium teraz (druga tura wyborów odbyła się 1 grudnia 2014 roku) nie otwiera drogi do takiego referendum.

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski nie ma w tej kadencji większości w radzie miasta. Większość (15 osób) ma bowiem Prawo i Sprawiedliwość, które w jesiennych wyborach wystawiło też swego kandydata na prezydenta. Truskolaski startował z własnego komitetu (ma w radzie 6 radnych) i był wspierany przez PO (również 6 radnych). Ostatni mandat w radzie ma SLD.(PAP)