W weekend włoska policja zatrzymała czterech sprawców napadu na dwoje Polaków w Rimini: dwóch Marokańczyków w wieku 15 i 16 lat, 17-letniego Nigeryjczyka i 20-letniego Kongijczyka.

Jaki ocenił w TVN24, że to "bez wątpienia sukces". "Presja, którą udało się stworzyć, również z udziałem polskiego państwa doprowadziła do sukcesu. My od pewnego momentu wiedzieliśmy, że kiedy znamy tożsamość napastników, to złapanie ich to wyłącznie kwestia czasu" - mówił. Dodał, że współpraca między polską i włoską prokuraturą w tej sprawie przebiega "wzorowo".

Dopytywany, czy polscy śledczy przebywający we Włoszech mieli swój udział w schwytaniu sprawców napadu, odparł: "Bezpośrednio w schwytaniu nie, natomiast w pracy we Włoszech oczywiście brali udział we wszystkich czynnościach".

Wiceminister dodał też, że MS przygotowało projekt zaostrzenia Kodeksu karnego m.in. za gwałty. Jak mówił, zmiany +przewidują dwukrotne podwyższenie kary za przestępstwa seksualne. "Za gwałt ze szczególnym okrucieństwem zwiększamy górną granicę z 15 do aż 30 lat" - powiedział.

Pytany, kiedy te zmiany wejdą w życie, poinformował, że obecnie znajdują się one na etapie konsultacji międzyresortowych, a jeszcze w tym roku "zacznie się bieg legislacyjny".

Jaki odniósł się też do swojego wpisu w mediach społecznościowych ws. napadu na Polaków w Rimini. Napisał wtedy na Facebooku: "Za #rimini dla tych bydlaków powinna być kara śmierci. Choć dla tego konkretnego przypadku przywróciłbym również tortury. Zawsze byłem i jestem zwolennikiem kary śmierci. I nawet nie próbujcie mnie atakować poprawnością polityczną. Mam to gdzieś i zdania nie zmienię".

"Taki już jestem, że jestem wrażliwy na ludzką krzywdę i czasem, kiedy taka krzywda jest tak wielka, to zdarza mi się reagować emocjonalnie" - tłumaczył. Podkreślił, że we wpisie chodziło mu "tylko o rozważania teoretyczne". "Wiadomo, że nie jestem za przywróceniem tortur" - mówił. Dodał też, że dalej jest za przywróceniem kary śmierci, ale to jego "prywatny pogląd".

W nocy z piątku na sobotę 26-letnia Polka i jej mąż zostali napadnięci na plaży w Rimini przez czterech mężczyzn pochodzących prawdopodobnie z północnej Afryki. Napastnicy zbiorowo zgwałcili kobietę, a mężczyznę kilka razy uderzyli w głowę, wskutek czego stracił przytomność. Oboje zostali też ograbieni. (PAP)