Wyrok Trybunału został wydany w dwóch połączonych sprawach. Pierwsza z nich dotyczyła skargi wniesionej przez żonę i dzieci byłego przywódcy czeczeńskich separatystów Asłana Maschadowa, a druga została wniesiona przez rodziny 55 czeczeńskich bojowników, którzy zginęli w starciach z Rosją: ich zabitych nigdy nie zostały wydane rodzinom. Asłan Maschadow zginął 8 marca 2005 r. w czasie operacji rosyjskich sił specjalnych. Druga skarga dotyczyła bojowników zabitych w październiku 2005 r. w operacjach wojennych prowadzonych w pobliżu miejscowości Nalczik, w Republice Kabardo-Bałkarii. W obu sprawach skarżący oskarżali władze rosyjskie przede wszystkim o spowodowanie śmierci swoich bliskich i naruszenie prawa do życia (art. 2 Konwencji o prawach człowieka), a także o naruszenie prawa do poszanowania życia rodzinnego (art. 8 Konwencji) w związku z niewydaniem ciał i uniemożliwieniem pochowania zmarłych przez rodzinę.

Trybunał przychylił się jedynie do tego drugiego argumentu, nie stwierdzając naruszenia art. 2 Konwencji. W przypadku Asłana Maschadowa Trybunał przyjął wersję, zgodnie z którą czeczeński prezydent zginął od kuli wystrzelonej przypadkowo przez jednego z powstańców. Za prawidłowe Trybunał uznał również śledztwo w sprawie śmierci Maschadowa przeprowadzone przez stronę rosyjską.

Inaczej rzecz się miała z zarzutem naruszenia art. 8 Konwencji z powodu niewydania ciała poległych rodzinom. Antyterrorystyczne ustawodawstwo rosyjskie, przyjęte w 2003 r., przewiduje, iż ciała osób, które zginęły w wyniku swych własnych działań terrorystycznych, nie będą wydawane rodzinom, a miejsce ich pochówku nie będzie ujawniane. Prawo to stanowi wyjątek od ogólnych zasad prawnych obowiązujących w Rosji, zgodnie z którymi krewni zmarłego mają prawo do natychmiastowego odzyskania ciała po ustaleniu przyczyny zgonu i do urządzenia pogrzebu. Trybunał uznał trudności związane z walką z międzynarodowym terroryzmem, na które powoływał się rząd rosyjski, lecz nie przychylił się do argumentacji, zgodnie z którą zachowanie w tajemnicy miejsca pochówku miało zapobiegać manifestacjom zwolenników Maschadowa lub pozostałych powstańców. Takie działanie uniemożliwia rodzinie godne pożegnanie zmarłego oraz trwale przecina więź pomiędzy rodziną a szczątkami zmarłych bliskich.

Decyzje o odmowie wydania ciał były podejmowane automatycznie. Nie brano w nich pod uwagę żadnych indywidualnych okoliczności sprawy, nie zawierały także – oprócz powołania się na przepis ustawowy – żadnego konkretnego uzasadnienia. Trybunał uznał, iż brak zindywidualizowanej reakcji na każdą ze spraw oraz automatyzm odmów jawi się tutaj bardziej jako rodzaj kary wymierzanej bliskim bojowników czeczeńskich za ich antyrosyjską działalność, niż jako skuteczny środek walki z terroryzmem. Zdaniem Trybunału władze rosyjskie nie zachowały żadnej proporcjonalności w stosowaniu zaskarżonego środka, naruszając tym samym prawa rodzin zabitych chronione przez art. 8 Konwencji.

Bez względu na to, jaki przyjąć stosunek do działalności czeczeńskich separatystów – czy traktować ich jak bojowników ginących w walce o niepodległość swej ojczyzny, czy jak terrorystów zagrażających bezpieczeństwu wewnętrznemu Rosji – to władze rosyjskie posłużyły się w omawianych sprawach wyjątkowo podłym środkiem represji. Każdy człowiek ma prawo do ostatniego pożegnania ze swymi najbliższymi i do wyprawienia im godnego pochówku. Bez względu na okoliczności.

Tak wynika z wyroków Trybunału z 6 czerwca 2013 r. w sprawie nr 18071/05, Maschadova i inni przeciwko Rosji oraz w sprawie nr 38450/05, Sabanchiyeva i inni przeciwko Rosji.

Katarzyna Warecka


Strasburg: nie można ujawniać odmowy transfuzji przez Świadka Jehowy

Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 6 czerwca br. uznał, iż ujawnienie dokumentacji medycznej Świadków Jehowy, którzy odmówili poddania się transfuzji krwi, narusza ich prawo do poszanowania życia prywatnego.

Skarga została wniesiona przez obywateli Rosji – praktykujących Świadków Jehowy, którzy odmówili poddania się transfuzji krwi podczas pobytu w publicznych szpitalach. Szpitale powiadomiły o tym fakcie prokuraturę. Informacje te zostały przekazane urzędowi prokuratorskiemu ze względu na prowadzone w tym czasie postępowanie w sprawie zgodności z prawem działania na terenie Rosji organizacji Centrum Świadków Jehowy w Rosji – prokuratura nakazała szpitalom publicznym przekazywanie wszystkich danych o przypadkach odmowy poddania się transfuzjom krwi przez pacjentów.

Trybunał uznał ten stan rzeczy za naruszenie prawa do życia prywatnego skarżących, a tym samym za naruszenie art. 8 Konwencji o prawach człowieka. U żadnego ze skarżących nie zaistniała pilna potrzeba społeczna uzasadniająca ujawnienie poufnych danych medycznych, a jeżeli szpital uznał, iż powstała sytuacja zagrażała życiu pacjenta, to powinien był zwrócić się do sądu w pozwolenie na transfuzję, zgodnie z obowiązującymi procedurami prawnymi. Środki, które zastosowała prokuratura prowadząc sprawę dotyczącą działalności Świadków Jehowy w Rosji, nie powinny były przybrać tak opresyjnego, godzącego w prawa jednostki charakteru. Trybunał uznał, iż władze rosyjskie poszły "po najmniejszej linii oporu", stosując sposoby dla siebie najwygodniejsze, lecz zupełnie nie biorąc pod uwagę konieczności ochrony innych interesów, które mogły pojawić się w sprawie. Zdrowie publiczne to ważny cel publiczny, lecz sam w sobie nie uzasadnia aż tak poważnego naruszenia prawa do poufności danych medycznych pacjentów, jak to miało miejsce w omawianej sprawie. Władze rosyjskie nie zachowały sprawiedliwej równowagi pomiędzy interesem publicznym a indywidualnymi prawami pacjentów, co przesądziło o naruszeniu art. 8 Konwencji.

Działania władz publicznych, nawet te podejmowane w najlepszych intencjach ochrony życia i zdrowia obywateli, nie mogą "wylewać dziecka z kąpielą" i odbierać tym samym obywatelom prawa o stanowieniu o sobie. Dane medyczne pacjenta są sprawą poufną i każdorazowe ich ujawnienie wymaga świadomej i wyraźnej zgody zainteresowanego. Wszelkie naruszenia tej zasady będą skutkować naruszeniem prawa do poszanowania życia prywatnego pacjenta, a tym samym naruszeniem art. 8 Konwencji o prawach podstawowych.

Tak wynika z wyroku Trybunału z 6 czerwca 2013 r. w sprawie nr 1585/09, Avilkina i inni przeciwko Rosji.

Katarzyna Warecka