"Skierowaliśmy pismo do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta wnosząc, aby wszczął postępowanie wyjaśniające (...) które jednoznacznie wykaże, gdzie nastąpiła słabość systemu, kto jest winien tej słabości i żeby wyciągnął konsekwencje wobec osób, które dopuściły się tego stanu rzeczy" - mówił w piątek w Sejmie przewodniczący speckomisji Stanisław Wziątek (SLD).
Prokurator Maciej Kujawski z Prokuratury Generalnej powiedział PAP w piątek, że pismo speckomisji zostanie rozpatrzone przez prokuratora generalnego. "Jeśli to wystąpienie zostanie potraktowane jako zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, to sprawa zostanie skierowana do wybranej prokuratury, odpowiedź trafi także do przewodniczącego Wziątka" - dodał prokurator.
Wziątek poinformował także, że członkowie komisji zgodnie zdecydowali o wystosowaniu innego pisma do premiera Donalda Tuska. Komisja chce, żeby szef rządu "osobiście spowodował wyjaśnienie i ustosunkowanie się do informacji, które pojawiły się w prasie, przez szefa Agencji Wywiadu". "Chcemy, aby te informacje, jeśli się pojawiają, mogły być informacjami wiarygodnymi, z którymi zapoznaje się przede wszystkim komisja do spraw służb specjalnych, bo my jesteśmy do tego celu powołani" - dodał.
Wiceszef komisji Konstanty Miodowicz (PO) powiedział, że dalsze działania speckomisji będą uzależnione od odpowiedzi szefa rządu. "Muszę wyrazić ubolewanie, że prokuratura jest szczelna wobec posłów (...) na szczeblu prokuratora generalnego i nieszczelna na poziomie prokuratury apelacyjnej, jak można mniemać z rezultatów owej nieszczelności wyczytywanych przez nas w artykułach prasowych" - zaznaczył.
"Interesuje nas zwłaszcza udział Agencji Wywiadu w postępowaniu prokuratorskim, chcemy odpowiedzi na pytanie jakie materiały, jakiej jakości i o jakim charakterze mogły być, jak spekulują niektóre tytuły prasowe, podstawą zarzutu wobec osób, które zajmowały wybitne funkcje w systemie bezpieczeństwa naszego kraju" - dodał Miodowicz.
Według wtorkowych doniesień "Gazety Wyborczej" warszawska prokuratura jeszcze w styczniu w prowadzonym od 2008 r. śledztwie dotyczącym domniemanych więzień CIA postawiła b. szefowi AW Zbigniewowi Siemiątkowskiemu zarzuty przekroczenia uprawnień oraz naruszenia prawa międzynarodowego dotyczące przetrzymywania w Polsce więźniów CIA. Według dziennika było to możliwe dzięki temu, że prokuratura otrzymała od Agencji Wywiadu pełną dokumentację współpracy z CIA w pierwszym okresie wojny z terroryzmem. Gazeta napisała także, że prokuratorzy zebrali również dowody pozwalające na rozpoczęcie w Sejmie procedury postawienia przed Trybunałem Stanu premiera rządu SLD Leszka Millera.
W piątek Wziątek przypomniał także, że prokurator generalny niedawno - w połowie marca - gościł na posiedzeniu speckomisji i był pytany przez posłów także o sprawę domniemanych więzień CIA. "Prokurator generalny stwierdził wówczas, że jest to sprawa wymagająca szczególnej dyskrecji i tajności; uważając, że może to grozić bezpieczeństwu państwa, nie udzielił żadnych informacji członkom komisji. Uszanowaliśmy to stanowisko" - powiedział przewodniczący speckomisji. Dodał, że wkrótce potem informacje na ten temat zostały jednak ujawnione w prasie i "taka sytuacja nie może być do zaakceptowania".
Przedstawiciele speckomisji poinformowali, że skierowali także wezwanie do szefa ABW "o prowadzenie stałego monitoringu mediów światowych, szczególnie arabskich, pod kątem dokonywania ocen zagrożeń, które mogą być zawarte w artykułach, czy wypowiedziach medialnych w tamtych krajach". "Już zauważyliśmy, że tego rodzaju wystąpienia się pojawiają, jest ich coraz więcej, operuje się nazwiskami, operuje się także określeniem, że to Polska spowodowała, że u nas byli torturowani więźniowie, co jest nadużyciem" - mówił Wziątek. Dodał, że może to grozić bezpieczeństwu polskich obywateli w krajach arabskich oraz polskich żołnierzy i turystów.
"Będziemy oczekiwać działań ze strony właściwych służb i strony rządowej, aby w sytuacjach szczególnych udzielać wsparcia polskim obywatelom" - podkreślił przewodniczący speckomisji. Zaznaczył też, że speckomisja dokonała w ostatnich miesiącach wizytacji wszystkich służb, a wnioski po wizytacji będą przedstawione premierowi.
Prokuratura Generalna informowała PAP we wtorek, że tajemnica państwowa nie pozwala na przekazywanie komunikatów dotyczących prowadzonego obecnie w krakowskiej prokuraturze apelacyjnej postępowania dotyczącego domniemanych więzień CIA, a także wyklucza informowanie o ewentualnych decyzjach podejmowanych przez prokuratorów prowadzących śledztwo. Tajemnicą związani są wszyscy prokuratorzy, w tym także prokurator generalny. "Postępowanie obecnie się toczy, a prokuratorzy odmawiając informacji, kierują się przepisami prawa i dobrem państwa" - wskazywała PG. (PAP)