Czas na wdrożenie dyrektywy minął 1 listopada 2009 roku. KE od kwietnia domagała się od Polski wdrożenia dyrektywy o usługach płatniczych w UE. Listowne napominania nie przyniosły rezultatu i dlatego KE skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

Dyrektywa wprowadza w UE "Jednolity Obszar Płatniczy". Zapewnia on obywatelom i firmom w UE, że płatności zagraniczne są dokonywane tak jak we własnym kraju, w sposób równie łatwy, tani i bezpieczny. Przewiduje np., że wszystkie krajowe przelewy elektroniczne mają być realizowane w ciągu jednego dnia; taka sama zasada obowiązuje także w strefie euro.

Dotąd kraje miały swoje własne zasady dotyczące płatności, co powodowało dodatkowe koszty i utrudnienia. Jednolity obszar ma być też korzystny dla instytucji finansowych świadczących usługi płatnicze i umożliwić im konkurencję na całym unijnym rynku.

Dyrektywa stosuje się do wszystkich krajów i wszystkich walut UE, zapewniając jednocześnie podstawę prawną dla budowy Jednolitego Europejskiego Obszaru Płatniczego (SEPA) w strefie euro.

O opóźnieniach z wdrożeniem dyrektywy alarmowali na początku roku także eksperci Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, mimo, że projekt gotowej ustawy na stronie Ministerstwa Finansów datowany był na 25 września 2009 roku. Zdaniem Lewiatana chodzi o "bardzo ważną i korzystną dla klientów instytucji finansowych ustawę". Dyrektywa ustanowi bowiem wspólne standardy realizacji usług płatniczych oraz zwiększy przejrzystość kosztów ponoszonych przez klientów. Dzięki temu koszty świadczenia usług płatniczych będą niższe. "Dyrektywa jeszcze szerzej otwiera rynki krajowe na konkurencję z innych państw członkowskich UE. Ze zwiększonej konkurencji na polskim rynku korzyści odniosą wszyscy dokonujący płatności" - oceniali eksperci Lewiatana.
Inga Czerny (PAP)