"Religia jest sferą ducha i wiary i absolutnie nie wyobrażam sobie, żeby była przedmiotem maturalnym" - powiedziała Joanna Kluzik-Rostkowska. "Jestem w stanie sobie wyobrazić (na maturze - PAP) przedmiot taki jak historia religii, religioznawstwo, bo to jest jakaś wiedza, ale jak ocenić kwestie wiary? To są bardzo indywidulane sprawy" - podkreśliła w programie "Kropka nad i".

Jednocześnie zdaniem Kluzik-Rostkowskiej zajęcia z etyki w szkole powinny stać się "bardziej realnym przedmiotem niż dotychczas". "Teoretycznie jest wybór pomiędzy religią a etyką, a często bywa tak, że etyki albo nie ma albo jest gdzieś spychana" - zaznaczyła.

Odnosząc się do problemu edukacji seksualnej w szkołach, Kluzik-Rostkowska powiedział, że młodzi "czerpią wiedzę o edukacji seksualnej z internetu w bardzo zwulgaryzowanej formie". "Byłoby, więc dobrze, żeby ta zwulgaryzowana wiedza została uzupełniona o coś, co jest po prostu kompletem informacji" - uzasadniała.

Jej zdaniem dorosły człowiek, który wchodzi w życie, powinien być "wyposażony w taką wiedzę, która pozwoliłaby mu nie popełniać błędów, które będą go wiele kosztowały". Jak dodała, ma na myśli np. niechciane ciąże. "To jest bardzo poważny problem. Dobra edukacja seksualna jest metodą, aby tych błędów nie popełniać" - podkreśliła.

Nowa minister edukacji pytana była także o to, od kiedy w szkołach należy wprowadzić edukację seksualną. Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że najpierw należy określić, kto miałby taką edukację prowadzić. "Wcale nie jestem przekonana, że powinni to robić nauczyciele. Bywają czasami takie sytuacje, że do szkoły przychodzą osób z zewnątrz, które są kompetentne w tej dziedzinie i są lepiej przyjmowane przez młodzież" - zaznaczyła.

Podkreśliła, że trzeba także "uszanować te rodziny, które nie życzą sobie takiej edukacji". "Ja bym bardzo chciała się dowiedzieć, z pomocą badań, skąd dzisiaj młodzież czerpie wiedzę na temat seksualności" - powiedziała. (PAP)