"Komisja bada sprawę i nie komentuje trwających postępowań. Wszystkie istotne aspekty będą brane pod uwagę (przy finalnej decyzji KE - PAP)" - odpowiedział PAP jeden z rzeczników KE Michael Jennings, pytany o to, jak KE ustosunkowuje się do tego, że transza pomocy dla LOT-u została przelana przewoźnikowi już po złożeniu wniosku o zatwierdzenie pomocy do KE.

MSP poinformowało w czwartek, że 20 grudnia przelało PLL LOT 400 mln zł pożyczki na ratowanie spółki. Polski rząd przesłał KE wniosek dotyczący udzielenia przez polski rząd pomocy publicznej dla PLL LOT 17 grudnia.

Na pierwszą ocenę KE ma dwa miesiące, ale jeśli w razie wątpliwości postanowi uruchomić dochodzenie, wówczas nie ma określonego czasu na jego przeprowadzenie. Jeśli KE uzna pomoc publiczną za niezgodną z zasadami UE, musi być ona odzyskana przez władze krajowe, nienaliczane są natomiast kary - poinformowała PAP KE.

W styczniu ubiegłego roku KE uznała za niedozwoloną pomoc dla węgierskiego przewoźnika Malev, spółka zbankrutowała.

Ponadto w listopadzie ub.r. KE uruchomiła dochodzenie ws. pomocy udzielonej przez Łotwę na rzecz airBaltic. KE ma wątpliwości m.in. ws. warunków jednej z pożyczek udzielonej przewoźnikowi, ponieważ zostało znacznie obniżone jej oprocentowanie.

W połowie grudnia MSP ujawniło, że LOT ma kłopoty finansowe, dlatego zarząd przewoźnika wystąpił do ministra skarbu o przyznanie 400 mln zł pomocy w pierwszej transzy; w sumie ma to być ok. 1 mld zł. Według szacunków związków zawodowych strata LOT na koniec 2012 roku mogła wynieść nawet 300 mln zł.

Resort pozytywnie zaopiniował wniosek PLL LOT. MSP uzależniło jednak udzielenie pomocy m.in. od prowadzonego przez KE postępowania w tej sprawie, ale także od sytuacji spółki.

Z Brukseli Julita Żylińska (PAP)