Związkowcy argumentowali m.in., że ustawa z grudnia 2008 r. ograniczyła "w dużej mierze" liczbę rodzajów prac wykonywanych w szczególnych warunkach i o szczególnym charakterze. Chodzi o osoby pracujące m.in. poza pomieszczeniami zamkniętymi, z narażeniem na hałas, zmianowo w nocy, w pyle zwłókniającym, szkodliwych warunkach chemicznych i narażających na promieniowanie jonizujące oraz na działanie pól elektromagnetycznych.
To - zdaniem związkowców - spowodowało, że część osób straciła prawo do przejścia na wcześniejszą emeryturę. Argumentowali, że stoi to w sprzeczności z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa i ochrony praw nabytych.
TK uznał jednak te przepisy za zgodne z konstytucją. Zdaniem sędziów, kryterium przyznania emerytury pomostowej są wskazania medyczne, a nie względy polityczne czy ekonomiczne. Dlatego też uprawnionymi do emerytury pomostowej są osoby wykonujące konkretne prace, a nie całe grupy branżowe.
Związkowcy we wniosku kwestionowali także to, że ustawa została uchwalona przez Sejm 19 grudnia 2008 r., a weszła w życie 1 stycznia 2009 r. "Tak krótkie vacatio legis tej ważnej społecznie ustawy narusza zasadę zaufania obywateli do Państwa i stanowionego prawa" - wskazywali.
Zdaniem Trybunału, za wejściem w życie ustawy od 1 stycznia 2009 r. przemawiał ważny interes społeczny. Zgodnie z wcześniej uchwaloną ustawą o świadczeniach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych prawo do "wcześniejszej" emerytury przysługiwało jedynie pracownikom wykonującym prace szczególne, którzy spełnili te warunki do 31 grudnia 2008 r. Gdyby ustawa nie weszła w życie 1 stycznia 2009 r., żaden pracownik wykonujący prace szczególne nie mógłby skorzystać z "wcześniejszej" emerytury.
Trybunał umorzył z kolei część wniosku FZZ, która kwestionowała zapis ustawy o tym, że z emerytur pomostowych będą mogły skorzystać osoby, które wykonywały prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze przed 1 stycznia 1999 r. i po 31 grudnia 2008 r. Zdaniem związkowców, narusza to konstytucyjną zasadę równości wobec prawa.
Tymczasem TK wskazał, że osoby, które podjęły prace przed obowiązywaniem ustawy, nie mogły oczekiwać, że po jej wejściu w życie zatrudnienie gwarantuje im emeryturę pomostową. Zdaniem sędziów, prawo do emerytury pomostowej jest szczególnym uprawnieniem, a osoby go pozbawione mają prawo do emerytury "zwykłej".
Poseł Grzegorz Karpiński powiedział po rozprawie, że wyrok TK potwierdza, iż reforma ubezpieczeń społecznych - która zmierza do tego, by każdy obywatel pracował do 60. lub 65. roku życia - jest zgodna z konstytucją. "Dzisiaj nie było żadnego ryzyka orzeczenia niezgodności, dlatego że to już trzecie orzeczenie Trybunału (w tej sprawie - PAP)" - zaznaczył.
Członek prezydium FZZ Waldemar Rutkowski powiedział z kolei, że wyrok TK uderzy m.in. w pracowników ochrony zdrowia, oświaty, jak i osoby pracujące zmianowo w nocy. Dodał, że związkowcy rozważą przekazanie sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
Rozprawie przewodniczył sędzia Zbigniew Cieślak. Sprawozdawcą była sędzia Maria Gintowt-Jankowicz. Wyrok jest ostateczny.(PAP)