"Odseparowanie bankowości detalicznej, hurtowej i inwestycyjnej może przybrać różne formy w zależności od tego, jak ostre będą linie podziału" - napisano w raporcie ICB (Independent Commission on Banking).

"Dorozumiane wsparcie ze strony podatnika zachęca banki do brania na siebie nadmiernego ryzyka" - dodano.

Komisja chce, by banki były bezpieczniejsze i konkurowały ze sobą w większym zakresie niż obecnie. Jednym z jej zaleceń jest powierzenie prowadzenia bankowości detalicznej osobnej spółce zależnej, działającej w ramach bankowej grupy. Dzięki temu trudności finansowe działu bankowości inwestycyjnej nie spowodowałyby upadku wszystkich operacji banku. Między różnymi działami bankowości zostałby wzniesiony "chiński mur", ale pozostałyby one elementami jednej i tej samej bankowej grupy.

W ocenie części bankierów przeciwko propozycjom przemawia to, że podrożą koszty regulacji sektora, a także to, że komplikują strukturę organizacyjną.

Autorzy raportu zalecają też sprzedaż części oddziałów grupy bankowej Lloyds, powstałej z zaaranżowanego przez rząd w okresie bankowego kryzysu połączenia banku Lloyds TSB z bankiem HBOS. Przejęcie HBOS stworzyło na brytyjskim rynku bankowym giganta kontrolującego ok. 30 proc. rachunków bieżących.

Raport ma na celu zapobieżenie stratom depozytariuszy i klientów detalicznych w przypadku trudności działu bankowości inwestycyjnej, a także uchronienie podatnika od kosztownej akcji ratunkowej podobnej do tej, do której zmuszony był rząd Gordona Browna w 2009 r.

Proponowane reformy obciążyłyby sektor bankowy sumą ok. 5 mld funtów, ale opcja "chińskiego muru" uważana jest za mniej kosztowną niż rozbicie banków. Końcowy raport komisji ustanowionej w czerwcu 2010 r. zostanie przedstawiony ministrowi finansów Georgeowi Osborneowi we wrześniu br.

Komisja przystąpi obecnie do drugiej fazy konsultacji. Wprowadzeniem zaleceń w życie zajmie się inna komisja z udziałem ministrów finansów Osbornea i biznesu Vincea Cablea. (PAP)