Od czwartku 15 września bank Nordea podwyższa wymagany dochód gospodarstwa domowego, które chciałoby zaciągnąć kredyt w szwajcarskiej walucie. Po zmianie musi on wynosić co najmniej 15 tys. zł miesięcznie netto. Wcześniej wystarczyło 5 tys. zł.

"Niewykluczone, że Nordea uczyniła to z obawy, że w osamotnieniu nie sprosta popytowi na frankowe kredyty, po tym jak franki wycofały wcześniej z oferty BPH, mBank, MultiBank, Alior" - oceniła analityk Open Finance Halina Kochalska.

Dodała, że rezygnacja kolejnych banków z kredytowania w szwajcarskiej walucie, to dobitny dowód na to, że banki mocno obawiają się o dalszą sytuację na rynku walutowym.

Obecnie kredyt we franku jest jeszcze dostępny w PKO BP, ale tam marża sięga 6 punktów procentowych, co powoduje, że zaciągnięcie takiego kredytu jest nieopłacalne. Kredytowanie w helweckiej walucie można uzyskać również w Deutsche Bank PBC. Tam jednak, aby uzyskać taki kredyt trzeba zadeklarować miesięczne dochody na poziomie co najmniej 50 tys. zł.

Z powodu wzrostu kursu franka wobec złotego, w drugim kwartale br. przybyło Polaków, którzy decydowali się na kredyt w tej walucie. Między kwietniem a czerwcem odsetek nowoudzielonych kredytów mieszkaniowych we franku wśród wszystkich udzielonych kredytów wyniósł 7,5 proc. - wynika z danych Związku Banków Polskich. W I kwartale odsetek ten sięgał 6,1 proc., a rok wcześniej 4,4 proc. (PAP)