Projekt ustawy okołobudżetowej związanej z budżetem na 2014 r. przewiduje m.in. 15-proc. wzrost akcyzy na alkohol etylowy oraz 5 proc. podwyżkę akcyzy na wyroby tytoniowe. Planowane jest także utrzymanie zamrożenia funduszu wynagrodzeń w budżetówce.

W ubiegły piątek rząd przyjął projekt budżetu na 2014 r. Dochody wyniosą 276 mld 912 mln 22 tys. zł, a wydatki nie będą wyższe niż 324 mld 637 mln 37 tys. zł. W efekcie deficyt ma nie przekroczyć 47 mld 725 mln 15 tys. zł.

Prognozę dochodów na 2014 r. rząd oparł na przewidywanej wyższej niż w 2013 r. dynamice wzrostu PKB, czyli 2,5 proc., wobec spodziewanych 1,5 proc. w br.

"Przy opracowaniu bazy podatkowej zastosowano następujące wskaźniki makroekonomiczne: realny wzrost PKB o 2,5 proc.; średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych – 2,4 proc.; nominalny wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej o 3,5 proc., spadek zatrudnienia w gospodarce narodowej o 0,1 proc., wzrost spożycia prywatnego o 4,6 proc. (w ujęciu nominalnym)" - napisano w piątkowym komunikacie CIR.

Dodano, że dochody podatkowe mają wynieść 247 mld 980 mln 7 tys. zł. Na kwotę składają się dochody m.in. z: VAT (115 mld 700 mln zł), akcyzy (62 mld 80 mln zł), CIT (23 mld 250 mln zł), PIT (43 mld 700 mln zł), podatków od wydobycia niektórych kopalin (2 mld zł). Z kolei dochody niepodatkowe oszacowano na 27 mld 278 mln 107 tys. zł.

W projekcie zapisano również, że w 2014 r. dochody ze środków Unii Europejskiej i innych źródeł niepodlegających zwrotowi prognozowane są na 1 mld 654 mln 110 tys. zł, to o 3,3 proc. więcej niż w 2013 r.

Z kolei planowane przychody z prywatyzacji mają wynieść 3,7 mld zł.

Zgodnie z konstytucją rząd musi przedstawić Sejmowi projekt budżetu do końca września. Parlament może pracować nad budżetem cztery miesiące, z tym, że Senat ma na zgłoszenie swoich poprawek 20 dni od dnia przekazania ustawy przez Sejm. Jeżeli w ciągu czterech miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu budżetu, uchwalona ustawa - po rozpatrzeniu przez obie izby parlamentu - nie zostanie przedstawiona prezydentowi do podpisu, może on w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu.

Prezydent ma siedem dni na podpisanie ustawy budżetowej; może też - przed podpisaniem - zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności budżetu z konstytucją. Trybunał musi orzec w tej sprawie w ciągu dwóch miesięcy.