Z przedstawionego we wtorek raportu wynika, że w 2012 roku małe firmy i przedsiębiorstwa w całym kraju planowały przyjęcie ponad 58 tysięcy przedstawicieli różnych zawodów z gałęzi rzemiosła i usług.

Jednak nie udało się znaleźć ponad jednej piątej fachowców, czyli blisko 13 tysięcy. Obliczono, że pracodawcy potrzebują średnio około pół roku, by zatrudnić nie tylko hydraulików, którzy biją rekordy wśród najbardziej pożądanych specjalistów, ale także fryzjerów, elektroników, mechaników, murarzy i ślusarzy.

Do listy poszukiwanych zawodów dołączyła w ostatnim czasie kosmetyczka. (PAP)

sw/ mc/