Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, w październiku ub. roku policja powiadomiona została przez Zakład Linii Kolejowych w Łodzi o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na nielegalnym używaniu sygnału radio–stop.
Z przekazanych przez kolej informacji wynikało, że 6 września 2015 roku doszło do kilkukrotnego zatrzymania pociągów na trasie Łódź–Warszawa. Następnie, sytuacje te powtarzały się 14 i 25 września. Służby kolejowe wyjaśniły, że to nie one wysyłały sygnały. Wszystko wskazywało na to, że użyty on został nielegalnie. Jak ustalono, podobne sytuacje zdarzały się także w listopadzie, grudniu, a po raz ostatni 28 stycznia.
Tego właśnie dnia w Skierniewicach policjanci podejmowali interwencję w jednym z mieszkań. Okazało się, że jeden z przebywających tam mężczyzn wezwał policję, bo obawiał się o swoje życie; przez kolegów zamknięty został w jednym z pokoi.
Podczas interwencji uwagę funkcjonariuszy zwróciły znajdujące się w mieszkaniu: radiotelefon, duża liczba sprzętu elektronicznego, w tym kilku przenośnych stacji, a także zamontowana antena. Szybko połączyli fakt ujawnienia tych przedmiotów z zatrzymywaniem w ostatnim okresie pociągów.
Zatrzymano trzech mężczyzn przebywających w mieszkaniu. Dwaj z nich 40 i 25–latek przyznali się do winy; trzeci - nie. Podejrzanym grozi kara do ośmiu lat więzienia. Prokurator zastosował w stosunku do nich policyjne dozory. (PAP)

Więcej na ten temat w Serwisie BHP.