Jak podaje TNS Polska, podobnie było w 2002 roku. Przy czym wtedy o bezrobociu mówiła zdecydowanie liczniejsza grupa respondentów (87 proc.). Według sondażu, ówczesna stopa bezrobocia była niemal dwukrotnie większa niż obecnie i wynosiła ok 18 proc.

Dziś, według najświeższych danych Głównego Urzędu Statystycznego, stopa bezrobocia jest niemal dwukrotnie mniejsza i wynosi 9,8 proc. (bezrobotni zarejestrowani w urzędach pracy w końcu grudnia 2015 roku, stanowili 9,8 proc. cywilnej ludności aktywnej zawodowo). W ocenie TNS Polska, żadna inna sprawa nie koncentruje uwagi tak licznej grupy osób.

Polecamy: CBOS: w co czwartej polskiej rodzinie osoby bezrobotne

Według badań TNS Polska, następne w kolejności problemy uzyskują ponad dwukrotnie niższy odsetek wskazań. 20 proc. wymienia kłótnie, afery polityczne; 19 proc. wspomina o niskich zarobkach na poziomie kraju; 11 proc. na poziomie regionu, a 18 proc. o problemach ze służbą zdrowia na poziomie kraju i 8 proc. na poziomie regionu. Na poziomie lokalnych problemów wśród pięciu najczęściej podawanych pojawią się ponadto słabe drogi (6 proc.) oraz bieda i ubóstwo (5 proc.).

Jak podaje TNS Polska na piątym miejscu, pojawia się problem uchodźców, o którym wspomina co dziesiąty Polak (10 proc.). Co jedenasty respondent mówi o biedzie i ubóstwie (9 proc.).

8 proc. Polaków ma trudności z określeniem, jakie sprawy są aktualnie najważniejszymi problemami, z którymi mierzy się nasz kraj.

Sondaż TNS Polska został zrealizowany w dniach 5-11 lutego br. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1002 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat. (PAP)