Biskup Joe Seoka powiedział, że porozumienie zakłada także jednorazową premię w wysokości 2 tys. randów (250 dolarów), jeśli górnicy w czwartek wrócą do pracy.

"Pracownicy są zadowoleni z porozumienia i myślimy, że to, co się stało, to ich prawdziwe zwycięstwo" - dodał Seoka. "Coś takiego nie zdarzało się często w historii negocjacji" - ocenił mediator.

"Dostaną jednorazowo 2 tys. randów, dzięki czemu będą mieli pieniądze na pokrycie swoich potrzeb, bo od trzech tygodni im nie płacono" - wyjaśnił negocjator.

Ok. 5 tys. strajkujących górników zebrało się na pobliskim stadionie, by wysłuchać swoich przedstawicieli, którzy w trzech afrykańskich językach wyjaśniali im szczegóły porozumienia. Następnie górnicy zaczęli wiwatować i śpiewać.

Strajk w kopalni oddalonej o ok. 100 km na północny zachód od Johannesburga rozpoczął się 10 sierpnia.

Podczas akcji protestacyjnej w kopalni, która należy do trzeciego na świecie wydobywcy platyny, koncernu Lonmin, wybuchły starcia. W wyniku walk rywalizujących związków zawodowych zginęło dziesięć osób, w tym dwóch policjantów. Kilka dni później policja otworzyła ogień do strajkujących, którzy byli uzbrojeni w maczety, pałki i niekiedy w broń palną. Zginęły wówczas 34 osoby, a 78 zostało rannych. Była to najkrwawsza od końca apartheidu operacja policyjna.(PAP)

jhp/ mc/

12254148 12254031