Na koniec listopada 2014 roku w woj. podkarpackim zarejestrowanych było ponad 134 tys. bezrobotnych, w porównaniu do analogicznego okresu w roku poprzedniego było to o ponad 10 proc. mniej.

Stopa bezrobocia w województwie wynosiła 14,2 proc. (dane na koniec października). Była co prawda o 2,9 proc. wyższa niż średnia dla kraju, ale znacznie niższa niż na koniec 2013 r. - kiedy wynosiła 16,4 proc. (dla kraju było to 13,4 proc.).

Dobrą sytuację w podkarpackiej gospodarce potwierdzają też dane z Urzędu Statystycznego w Rzeszowie. Wynika z nich, że na koniec września na 1 ofertę pracy przypadało 41 bezrobotnych (przed miesiącem 47, a przed rokiem było to aż 73 bezrobotnych).

W ocenie Czopa, mijający rok można uznać za „dość udany”. „Spadek stopy bezrobocia w regionie - tchnie umiarkowanym optymizmem. Niemniej trzeba powiedzieć o wciąż niepokojących sprawach. Po pierwsze - to bezrobocie na terenach wiejskich, gdzie żyje więcej niż połowa podkarpackich bezrobotnych. Nie są oni mobilni na rynku pracy, a ich kwalifikacje pozostawiają wiele do życzenia” - zaznaczył dyrektor WUP.

Druga kwestia, która niepokoi Czopa, to problem bezrobocia wśród młodych ludzi - poniżej 25 roku życia, którzy nie kształcą się i nie szkolą. „Mam nadzieję, że realizowana od tego roku inicjatywa Komisji Europejskiej +Gwarancje dla młodzieży+ przyniesie poprawę ich sytuacji” - dodał.

Dobre dane podkarpackiej gospodarki wynikają m.in. z wielu nowych inwestycji, które tworzyły miejsca pracy. Powstawały one głównie w dwóch podkarpackich Specjalnych Strefach Ekonomicznych: mieleckiej i tarnobrzeskiej. Wśród nich warto wymienić np. nową fabrykę mebli w Jaśle, którą otworzyła Grupa Nowy Styl, gdzie pracę znalazło niemal 100 osób.

Nowe miejsca pracy stworzyła również m.in. Grupa Kapitałowa Loyd, która w listopadzie otworzyła call center w Przemyślu, gdzie docelowo zatrudnionych może być nawet ponad 200 osób. Spółka podobne centra zamierza otworzyć w przyszłym roku w Jaśle i Sanoku.

Dyrektor WUP podkreślił, że wiele inwestycji, które pobudziły rynek pracy, przeprowadziły małe i średnie firmy. Działające głównie na zlecenie zagranicznych odbiorców, a produkujące np. lekkie samoloty, drony oraz jachty.

„Także przemysł zbrojeniowy, zakłady w Stalowej Woli i Mielcu, oferują nowe produkty i kooperują z zagranicznymi partnerami. Nieźle radzi sobie na Podkarpaciu też przemysł meblowy, czy producenci opakowań różnego rodzaju” - powiedział Czop.

W 2014 r. na Podkarpaciu zanotowano również mniej zwolnień grupowych. Z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy wynika, że od stycznia do końca listopada br. pracodawcy zgłosili zamiar zwolnienia z pracy ponad 1,2 tys. pracowników. Z tej liczby ostatecznie zwolnionych zostało 576 osób. W analogicznym okresie roku ubiegłego było to odpowiednio ponad 2 tys. pracowników, z czego zwolnionych zostało ponad 1,1 tys.

Mniejsza liczba upadłości ma przełożenie na niższe wypłaty z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Zdaniem dyrektora WUP, wielkość wypłat z funduszu ma ścisły związek ze zjawiskami zachodzącymi w gospodarce. „Każde pogorszenie koniunktury niemal natychmiast skutkuje wzrostem wypłacanych świadczeń, głównie w związku z upadłością przedsiębiorstw. W tym roku zaobserwowaliśmy tendencję do spadku, w porównaniu z rokiem 2013, ilości ogłoszonych upadłości, szczególnie wśród dużych firm” - podkreślił.

W sumie od stycznia do listopada br. ze środków funduszu wypłacono łącznie 11 mln zł na rzecz pracowników 33 firm. Przed rokiem fundusz wypłacił blisko 30 mln zł dla załóg 37 spółek.

Przyszły rok na podkarpackim rynku pracy zapowiada się również dobrze. Nowe miejsca pracy powstać mają przede wszystkim w dwóch podkarpackich strefach ekonomicznych. W 2014 r. wydały one łącznie 81 zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej, przedsiębiorcy zadeklarowali inwestycje za ponad 3 mld zł i utworzenie prawie 2,4 tys. miejsc pracy. Pierwsze efekty tych inwestycji gospodarka powinna odczuć w połowie 2015 r. (PAP)